sobota, 1 lipca 2017

Szara strefa


Może być to prawdą, że nasza szara sofa jest ciut jakby za duża, za przysadzista i za szara. Mogłaby być mniejsza nieco, zgrabniejsza w formie i odrobinę jaśniejsza także. Muszę jednak przyznać, że choć designersko może nieco jej brakuje, jednak wszystkie te jej wady mają i dobre strony. Kanapa jest niesamowicie wygodna. Jak się w niej człowiek zapadnie, w lekturze zaczyta, to się zmusić do porzucenia swojego miejsca posadowienia nie może. Dzięki jej gabarytom, z tych nieziemsko wygodnych warunków możemy korzystać całą naszą czwórką, łącznie z Leniwcem, co to spokojnie za dwie osoby miejsca zajmuje, no a przynajmniej jedną i pół... Rodzinny seans filmowy? Starczy rozłożyć (bez usuwania tylnych poduch) i się z jednej leżanki robią trzy, całkiem spore, na tyle duże, że się wszyscy mieszczą i nikt nikomu nie wadzi. Nie przeszkadzałoby mi nic a nic, gdyby IKEA do swojej oferty różnorodnych pokrowców dorzuciła nieco jaśniejszy odcień szarości, jednak cieszy mnie fakt, że nie muszę tych pokrowców prać tak często, jak się to zdarzało w przypadku białych sof. W ich czyszczeniu nie tyle przeraża mnie sama częstotliwość, bo w końcu to pralka pierze a ja sobie leżę, co fakt, jak mocno się w tym praniu pokrowce kurczą i jak trudno w takie skurczone przyodziać mebel. Mamy więc swoją ciasną, szarą strefę wypoczynku, niewielki metraż w niczym jednak nie przeszkadza. W końcu człowiek może cztery litery w jednym miejscu naraz posadzić. A tu miejsca dla czterech tyłków nie brakuje. 



Co mnie jednak najbardziej cieszy, to fakt, że udało się tu wcisnąć nasz portal kominkowy. Niestety na kominek taki najprawdziwszy, ze skwierczącym drewnem, iskrami i popiołem do uprzątnięcia, przyjdzie mi jeszcze sporo poczekać, parę lat zejdzie, dobrze więc, żem jeszcze nie sprzedała tego w wersji bio. Choć taki kominek nie daje tyle ciepła, co wersja opalana drewnem, to jednak jest odczuwalne to ciepło, a ustawiony blisko kanapy pozwoli z pewnością cieszyć się żywym ogniem w chłodniejszej porze roku.
Jak widać. wciąż brakuje co nieco. Lampy, poduszki, coś tu się jeszcze wymyśli, coś tu się jeszcze ulepszy, zmieni i poprawi, tu doda tam odejmie i będzie jak należy. Ale to wszystko z czasem. Przyjemności należy sobie dozować z umiarem.
 
P.S. Gdyby ktoś reflektował na białą sofę EKTORP z IKEA, wersja trzyosobowa nierozkładana - proszę o kontakt, mam takową na sprzedaż. Pokrowce ciągle jeszcze w stanie znośnym.





Well, it might be true somehow our sofa is too big, too stubby and finally: too grey. I would don't mind if it were a litle bit smaller, more fashionable, and a little bit lighter, just a little bit. But I must admit that all of these above mentioned disadvantages have good points as well. The sofa is amazingly comfortable! When anyone falls down here, enjoying his book for example, he cannot force himself to leave the place. Thanks to its gauge we can all toghether make a use of this incredible comfortable conditions, even with the Sloth, who needs the space for the two, well at least one and a half. Family film show? Just pull out the underframe without removing back cushions and you have three (quite big) chaise longues instead of one, big enough for the four of us. It would be very nice if IKEA offered lighter grey version of sofa cover but I am so happy that I don't have to make a laundry as often as I used to do having white sofa in my previous flat. It's not the frequency of cleaning that makes me feel worried about it (at least we have a washing machine) but the shrinkage of the material, it's so hard to put such shrinked covers on! So, we have this tiny grey area for relax but is it really necessary to have it bigger? At least you can sit your ass down only one place at one time, true ha? And here there is enough space for four of our bottoms.

What pleases me the most is the fact of having this fireplace portal here. Unfortunately we will have to wait quite long to have the real fireplace, I mean the one with firewood, sparks and ash to remove and clean, several years I suppose. Such biofireplace doesn't give so much warm as the real one but its warm is perceptible and due to the fact it is now just next to the sofa, we will enjoy sitting near the fire when it will become cold outside.

As you can see, we still miss some things: lamps, cushions. something to think about, to improve, change and correct, something to add and maybe to remove. This is yet to come.

P.S. If anyone of you is looking for white EKTORP sofa by IKEA, please do not hesitate to contact, I have one to offer. The covers' condition is still not so bad.

3 komentarze:

Justyna Pisz pisze...

Bardzo przyjemny kącik, wygodna kanapa to podstawa. Zgranie kolorystyczne bardzo mi przypadło do gustu i nawet schody chyba mamy w podobnym kolorze. Jednym słowem pięknie u Ciebie i zapraszam do siebie :)
Pozdrawiam serdecznie.

Pasje Celi pisze...

Bardzo fajnie tu masz..👍

kopciuszek pisze...

Dziękuję!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails