niedziela, 21 maja 2017

Garden party



Syn mój, taki malutki, wyznał mi ostatnio, iż szkoda to wielka, że ja szeptu ich (czyt. dzieci własnych) nie mogę usłyszeć. Nie sposób mu racji nie przyznać. Rzeczywiście żałuję wielce, iż poszeptać z nimi nie mogę ale mówię temu mojemu malutkiemu synkowi, że owszem, ma rację, jednak z drugiej strony - ludzie się z większymi problemami mierzą się co dnia... Ja w wieczornych wyznaniach cichutkich na wycieczkach czynionych brać udziału nie brałam, prośby o podpowiedź w czasie klasowych sprawdzianów pozostawały bez odpowiedzi, no chyba że mi kto ołówkiem w plecach wiercił, wtedy to jeszcze pomóc mogłam o ile w ogóle usłyszałam, czego pomoc ta miałaby dotyczyć... Nauka języka obcego jest znacznie trudniejsza, gdy właściwie drobnych niuansów obcej wymowy nie słyszysz... A że mi ten obcy język w ostatnim czasie znacznie bardziej potrzebny niż w czasach poprzedzających, nie miejcie mi za złe, żem postanowiła dwujęzycznie się tu wywnętrzać. Ja się samodoskonalić będę a Wam szkody zmiana ta nie przyniesie wielkiej. A gdyby się w tej angielskojęzycznej wersji pojawiały błędy - wybaczcie.

My son, so little one, told me recently, what a pity I can't hear them (read: my kids) whispering. Well I must admit. I honestly regret we can't whisper together but I told my little little son, he's right however there are definately more serious problems other people have to deal with in their everyday life, at least being hard of hearing person is not the worst thing that could happen to me, is it? I remember how hard it was to join all those silent confidences that took place in the evenings during scholl trips, all those requests for a help during school tests which were left with no answer unless somebody drilled my back with pencil or something - in that case I could help if only I had heard what was the question :) Learning foreign languages is also not so easy as there are so many tiny nuanses which you cannot notice for that simple reason you can't hear them. This foreign language however is something I recently need more and more for business reasons so I hope you don't mind if I write sometimes in English as well? It's some kind of self - improvement for me without any detriment to you... In case of any mistakes in English version - forgive me please.




Niech Was dzisiejsze zdjęcia nie zmylą! Sesja i owszem odbyła się na tarasie, jednak w związku z przewidywanym załamaniem pogody zaplanowane z wyprzedzeniem przyjęcie w ogrodzie odbyło się w domu. Bo jednak wybaczcie ale piętnaście stopni Celsjusza, gdy nie dalej jak wczoraj było dwukrotnie więcej, to dla mnie warunki niemalże chłodnicze ;)

Don't be fooled with those pictures! They were indeed taken outside, but due to the predicted wheather breakdown, our garden party took place... in the house. Apologies but the temperature fifteen degrees so almost twice less than what it was yesterday, in my feeling is almost like cooling conditions ;)




















 







Brak komentarzy:

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails