sobota, 11 lutego 2017

Czarno na białym, pokój chłopca w stylu skandynawskim



Złoty bąk się wziął i zepsuł. Ale nie, że tak zwyczajnie, jak to często trzynastoletnie auta mają w zwyczaju: rano i do pracy nie masz czym jechać, bo nie odpalił. Odpalić to on odpalił. Do pracy dojechałam, do fryzjera i na pocztę nawet też. I do centrum handlowego. Ba, na ostatni poziom parkingu udało mi się wjechać. Wjechać tak ale wyjechać to już nie niestety... Ale nie żeby tak zwyczajnie, że nie odpalił. Jemu się wzięło i przy kole jakieś ustrojstwo urwało, koło w poprzek i zapomnij kobito o jakichkolwiek manewrach. Po trzynastolatku można się już wszystkiego spodziewać ale żeby mi taki numer wykręcił... Weź tu teraz ściągnij z ostatniego poziomu parkingu w centrum handlowym auto nieskrętne ni w ząb???
Ściągnęli... skasowali za usługę i stoi teraz mój trzynastoletni złoty bąk w warsztacie, a ja zamiast biurka Potomkowi obiecanego wyczekiwać, czekam ale na rachunek mechanika. Szczęśliwie listonosz doręczył niewielką paczuszkę przed powrotem Potomka więc choć biurka nowego nie będzie to niespodzianka skryta w tej niewielkiej paczuszce okazała się równie fajna.




Naklejki zamówiłam na Allegro, koszt? Trzynaście czterdzieści, z przesyłką!!! Zestaw 68 trójkątów wystarczył do udekorowania jednej ściany. Motyw bez konieczności użycia poziomicy i miarki jakiejkolwiek, więc zajęło nam to całe 5 minut. Tak wiele za tak niewiele!



Plakaty ściągnęłam z sieci za free już jakiś czas temu, niestety nie pamiętam adresu strony. Papierowe worki na zabawki wykonałam sama. Białe worki, flamaster czarny, trochę chęci i gotowe. Można też wykorzystać niedrogie naklejki :))) Takie worki są wytrzymałe i niezwykle pojemne, a przy tym - w przeciwieństwie do gotowców dostępnych w Internecie - bardzo tanie.


















W ramach sprawiedliwego rozdziału podarków nie mogliśmy pominąć też Potomki. U niej też tanie dekorowanie. Zestaw gwiazdek w różnych wymiarach również zakupiony na aukcji internetowej, nieco droższy, bo trzydzieści trzy PLN (już z przesyłką), ale w porównaniu z cenami po jakich podobne zestawy oferują niektóre sklepy internetowe to i tak niewiele. Jeden zestaw wystarczył na udekorowanie tej ściany, trochę naklejek nam nawet jeszcze zostało. Tu już było trochę trudniej, bo naklejki były dość kłopotliwe do odklejenia z folii transportowej. Nie jest to może złoto z prawdziwego zdarzenia ale Lili i tak jest wniebowzięta ;)



2 komentarze:

aagaa pisze...

Te trójkąciki wygladają super.. Myślałam ,że bawiłas się w malowanie..:)

kopciuszek pisze...

A nie. Więcej pracy, koszty większe, a naklejki zawsze można odkleic, gdy się znudzą 😀

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails