poniedziałek, 9 stycznia 2017

Po co komu sypialnia?



Prawda jest taka, że od momentu przeprowadzki każdy ma swoją powierzchnię do spania ściśle określoną. Podział nie może być sprawiedliwy, bo prawda jest też taka, że zależność przeznaczonej powierzchni do spania jest odwrotnie proporcjonalna do masy ciała. Mniejsze stwory mają swoje indywidualnie wyznaczone 90x200, gdy tymczasem starym przypada ledwie 80x200 i to tylko przy założeniu równego rozdziału małżeńskiego łoża. A i to nie zawsze, bo choć stwory już takie małe nie są, to regularnie nad ranem najmłodszy, pod wciąż na nowo wynajdowanym pretekstem, wkręca się w nasze pielesze. Skutkuje to tym, że się ściskamy w trójkę w jednym łóżku, gdy tymczasem inne pozostaje puste. O takim marnotrawstwie nie może być mowy, więc się cichaczem niekiedy wykradam do pokoju młodego i wtedy nawet zyskuję dodatkowe 10x200 wraz z dodatkowym jeszcze bonusem: ciszą niezakłóconą żadnym chrapaniem :))) Taaa, takie nocne przeprowadzki mogą mieć też swoje plusy...

Nasza sypialnia ma też inny wymiar. Wszystkie przedstawienia teatralne, cyrkowe, wszelakie koncerty i jasełka (włączając w to próby do nich) odbywają się nie gdzie indziej. Pod łóżkiem można schować dziesiątki pluszaków ale można też się świetnie schować przed tatą, co to zawsze zbyt wcześnie wzywa do kąpieli. Wieczorne czytanie obowiązkowo tutaj, bo przecież dla wszystkich miejsca starczy, a i nawet jak pięcioletni sąsiad do nas wpadnie czasem, to gdzieżby lepiej się w karty grało, jak nie w sypialni...

Tak się więc zastanawiam czy na pewno były nam potrzebne aż cztery pokoje???













7 komentarzy:

Alicja pisze...

Piękna sypialnia w pastelowym wydaniu i nie dziwota że wszyscy tak chętnie w niej przebywają :-). A jeżeli chodzi o ciemiernika to rzeczywiście kwitnie teraz w moim ogrodzie bo nie przeszkadza mu mróz i śnieg :-). Pozdrawiam.

kopciuszek pisze...

Ja te ciemierniki widziałam w kwiaciarni i mi się podobają bardzo ale nie myślałam, że one tak w ogrodzie mogą zakwitnąć teraz...

Go sia pisze...

Przywołałaś miłe wspomnienia:)Teraz wszystkie łóżka i pokoje stoją puste i tylko kilka razy w roku wszystko wraca do normy jak córy zjeżdżają na święta lub wakacje....bo chociaż mają po 20+ to nadal najlepiej gada się i ogląda filmy w naszej sypialni:))Ciesz się chwilą:)Pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

Bardzo lubię Pani styl pisania. Doceniam gust, piękne wnętrza, inspirujące. Dziękuje i pozdrawiam - nuleczka

Dorota von Cologne pisze...

Moja droga, no jak to po co?! Dla wygody! ;)
Nasze meble sypialniane są dość stare,drewniane, z masywnego świerka... Bardzo niemodne w obecnym czasie, ale...
...solidne i za żadne skarby świata bym ich nie przemalowała na biało, czy wymieniła na jakieś "obecnie na topie". Sypialnia nie jest dużym pomieszczeniem, ale muszę powiedzieć, że to co w niej powinno być, czyli łóżko, szafa, nocne szafki i komoda - pasują! Jestem w lepszej sytuacji niż Ty , bo nasze materaca to 100cm/200cm (dla każdego z dorosłych), czyli jak Najmłodszy (czasami) wieczorem oznajmi nam - "dziś śpę z Wami!" i ciągnie już po podłodze swoją kołdrę, to aż tak wielkiej tragedii nie ma...hihi! ;)
Jeszcze parę lat temu jednak nasza sypialnia nie była naszą... Poświęciliśmy ten pokój dla dwóch synków, a my spaliśmy na sofie rozkładanej w pokoju dziennym - powiem szczerze - MASAKRA! Ani dzieciaki nie rozumiały się zbyt bratersko, ani my nie wstawaliśmy z rana wypoczęci... Także jak Najstarszy syn się wyprowadził i nam się trochę zluźniło, to naprawdę odetchnęłośmy z ulgą kiedy to znowu nasze duże łóżko wróciło z powrotem do sypialni. Czasami jednak i Ja "zabłądzę" po nocy do pokoju dziennego na sofę, bo.....? Cisza niezakłócona żadnym chrapaniem jest bardzo bliska i memu sercu... ;)

kopciuszek pisze...

Widać każdy okres w życiu ma swoje uroki, które czasem docenia się po czasie 😊. Z perspektywy czasu takie niedospanie permanentne pewnie wspomina się z sentymentem... i dobrze 😀

artmini.pl pisze...

Podobają mi się pościele na tym łóżku, ogółem bardzo przytulna sypialnia :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails