wtorek, 6 września 2016

Lista życzeń, część druga (górna łazienka)

Właśnie przekopałam całkiem sporą część naszego bardzo niewielkiego ogródka. Trochę tylko zmęczona, kilka odcisków ale jutro może być nieciekawie. Plecy zrujnowane, nogi do niczego, a na taryfę ulgową nie ma co liczyć... Na dodatek wcale nie mam planów co do tego ogródka i nie miałam zamiaru inwestować w niego nic a nic tego roku, ale że wszyscy dookoła kopią, sieją, sadzą, uległam temu zbiorowemu poruszeniu i zupełnie bez namysłu chwyciłam za łopatę. Aż się boję pomyśleć, co zrobi ślubny jak zobaczy moje dzieło zniszczenia nędznego ale zawsze jednak trawnika.
Ale ja nie o trawniku chciałam pisać a kolejną listę życzeń zaprezentować. Uprzedzając Wasze myśli chciałabym zaprzeczyć zdecydowanie. Moje listy nie są sponsorowane. Za malutka jestem na to. To są tylko twory moich poszukiwań, mające mi również dać obraz tego, w jaki styl brnąć, a w jaki jednak może nie do końca. Takie zestawienia naprawdę pomagają ocenić czy to wszystko w ogóle do siebie pasuje... Tym razem zakupy do łazienki górnej, której zaczątki pokazywałam tu. Oczywiście nie ma szans, bym wydała na lustro taką kwotę, bo mnie zwyczajnie nie stać, ale cały czas liczę, że uda mi się upolować coś podobnego w TK Maxx na ten przykład... Poszukiwania kosza z naturalnego materiału trwają. Nie musi być dokładnie ten ale coś podobnego. Ponieważ ceny drążków na ręczniki w stylu retro przyprawiają o zawrót głowy, zawsze można w tym celu wykorzystać kuchenne drążki z IKEA :)))
Całą ścianę nad zabudową stelaża WC planuję zabudować szafkami szarymi... Przyda się każde dodatkowe miejsce do przechowywania...




1. Kinkiet chromowany retro Hugenot Lake
2. Lustro Laura Ashley
4. Dywanik łazienkowy H&M
5. Drążek IKEA Finntorp
6. Ręcznik łazienkowy H&M
7. Front kuchenny IKEA Bodbyn
8. Gałka ceramiczna Zara Home


piątek, 2 września 2016

Bardzo dłuuuga lista życzeń (część pierwsza)

Najtrudniejszy okres związany z urządzaniem naszego nowego mieszkania mamy już za sobą. Muszę jednak przyznać, że choć bardzo stresujący to był okres dla mnie, bo chociaż doskonale wiedziałam czego chcę, to już wcale nie byłam taka pewna czy wybrane przeze mnie rzeczy dadzą efekt właśnie taki, o jaki mi się rozchodzi... Dały... więc uff, udało się, najgorsze za nami. Nie jestem jednak taka pewna czy to było takie znów najgorsze, bo z pewną dozą przerażenia stwierdzam, iż odczuwam nieśmiałą nutę zazdrości widząc wszystkich tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z wykańczaniem nowo oddanych mieszkań... Czym szalona?
Pozostało mieszkać i cieszyć się i... kończyć urządzanie. Pieniądze z pożyczek wszelakich zakończyły się, nadchodzi czas, gdy będzie trzeba je wszystkie spłacać, więc siłą rzeczy zaobserwować można pewne spowolnienie tempa, co z jednej strony jest mi potrzebne, a z drugiej wywołuje takie jakieś dziwne wrażenie, że coś na pewno jest jeszcze do zrobienia a ja tu siedzę i nicnierobię...
Z tego nicnierobienia postanowiłam zrobić sobie listę życzeń, z której kolejno realizować będziemy poszczególne pozycje. 
Pierwsza w kolejce jest zabudowa wnęki w przedpokoju, na razie zimowe nasze płaszcze i przyodzienia inne spoczywają w kartonach w naszej szopie ale wkrótce zaczną być nam potrzebne a tu choćby jednego drążka brak. A żeby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, a w tym przypadku za jednym stolarzem - zabudujemy też wnękę w górnej łazience. Tak tak, jest tam takie miejsce, wnęka, która straszy... zaworami, wężykami, pralką i całym tym gospodarczym niezbędnikiem. Chciałabym to wszystko zakryć, schować i nie oglądać za każdym razem, gdy do łazienki tej wchodzę. To plany na listopad/grudzień. A co jeszcze, co jeszcze?

Pierwszy rzut: na kuchnię. Przede wszystkim wymarzone płytki zwane arabeskami - bardzo ostatnio na czasie wzór marokańskiej kończyny przeniesiony na płytki - do tej pory zbyt drogie jak dla mnie ale choć cena płytek Equipe jest trzykrotnie wyższa niż na płytki kuchenne miałam zamiar wydać, to chyba jednak skuszę się, ostatecznie by je mieć, mogę poczekać na realizację trzykrotnie dłużej... I jeszcze parę innych rzeczy przyda się, oj przyda :)



1. Okap retro Faber Ranch
2. Lampa IKEA Ranarp
3. Chlebak ceramiczny IB Laursen
4. Płytki ścienne Euipe Alhambra White
5. Żeliwne naczynie IKEA Senior
6. Różowe radio bardzo retro One Concept



LinkWithin

Related Posts with Thumbnails