wtorek, 27 grudnia 2016

Co nieco do pokoju chłopca

Przez pokoje moich dzieci codziennie przechodzi jakieś tornado, wicher bądź orkan. Żaden z nich nie powoduje jakichś strat materialnych (zazwyczaj choć czasami i to się zdarzy) ani uszczerbku na zdrowiu (przynajmniej nie fizycznym) natomiast sprawia, że mi ręce co wieczór opadywują do ziemi... Ile byś człowieku pojemników, pojemniczków, kuferków tajemnych (z kłódką bądź szyfrem), skrzyneczek i skrzynek nie naprzynosił do domu, w ich pokoju nie naustawiał, to jednak klocki najbardziej lubią na podłodze być wraz z pojazdami wszelkiej maści, pociągiem drewnianym, co to już nie chce jechać, pluszaki, miśki zdziśki i wszelakie stwory za łóżkiem się chowają, na stoliku i biurku leży sterta książek, książeczek, kolorowanek i jakichś dziwacznych ścinek w kratki, linie czarno białe i ewentualnie kolorowe, co to powstają w następstwie używania nożyczek do prac przerozmaitych i jakoś nie chcą same wpaść do kosza, także zapomnij, żeby się przy biurku dało zasiąść i lekcje na ten przykład sobie odrobić...
Co by jednak nie gadać, mnóstwo przyjemności daje urządzanie tej ich przestrzeni, a tym szczególniej, że są to przestrzenie zupełnie odmienne. Po dziewczęcym i delikatnym pokoiku Lili przyszedł czas na pokój mężczyzny :). W pokoju Szymona nie ma nowych mebli, dostało się chłopakowi przy przeprowadzce to, co było na stanie. Mam jednak w planach na nadchodzący rok popracować nad jego pokoikiem, by zapanować nieco nad tym codziennym chaosem... a przynajmniej spróbować...



1. Biurko Tamholt JYSK
2. Miarka wzrostu H&M Home
3. Dywanik H&M Home
4. Lampa biurowa Arod IKEA
5. Krzesło Kastrup Jysk
6. Stolik nocny Jysk
7. Pojemnik na zabawki H&M Home
8. Narzuta by WKML
9. Patera Mula A Tab
10. Lampa Ranarp IKEA

To nieco monochromatyczne zestawienie będzie ładnie współgrało z ciepłą barwą drewnianych mebli, tak myślę. A Wy, co sądzicie?

Biurek w stylu skandynawskim na rynku obecnie nie brak, jednak mając na uwadze ograniczone nań środki moje dylematy ograniczają się do wyboru spośród dwu modeli.

MINKO vs TAMHOLT 

Cena podobna, wzornictwo zbliżone, wymiary niemal identyczne,  żadnego z nich ocenić "na żywo" zdaje się nie sposób. Minko ma dwie szuflady, możliwość wyboru spośród kilkunastu kolorów, można też doposażyć się w nadstawkę. I co mnie dość mocno przekonuje - jest to produkt polski. Biurko z oferty Jyska ma tylko jedną szufladę ale wydaje mi się (może niesłusznie zupełnie), że głębszą i pełne dno, a cenę choć nieznacznie niższą to jednak niższą, co zapewne  wynika z zastosowania tańszych materiałów. I które tu brać?

3 komentarze:

poczynania domowe pisze...

Dywan świetny. Oj będzie się działo w pokoju syna :) Nie mogę się doczekać efektu końcowego. Pozdrawiam :)

kopciuszek pisze...

Dywan i kilka innych rzeczy z listy już mamy :) Sam dywan trochę się zniszczył za sprawą Leniwca, który się niefortunnie zabrał do jego wyprania, sądząc zapewne, że dywan w praniu się zniszczyć nie może... No więc okazuje się, że czasem jednak może :)

Edyta2016 W pisze...

Dywanik super,i jeszcze narzuta,pozdrawiam:-):-)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails