piątek, 2 września 2016

Bardzo dłuuuga lista życzeń (część pierwsza)

Najtrudniejszy okres związany z urządzaniem naszego nowego mieszkania mamy już za sobą. Muszę jednak przyznać, że choć bardzo stresujący to był okres dla mnie, bo chociaż doskonale wiedziałam czego chcę, to już wcale nie byłam taka pewna czy wybrane przeze mnie rzeczy dadzą efekt właśnie taki, o jaki mi się rozchodzi... Dały... więc uff, udało się, najgorsze za nami. Nie jestem jednak taka pewna czy to było takie znów najgorsze, bo z pewną dozą przerażenia stwierdzam, iż odczuwam nieśmiałą nutę zazdrości widząc wszystkich tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z wykańczaniem nowo oddanych mieszkań... Czym szalona?
Pozostało mieszkać i cieszyć się i... kończyć urządzanie. Pieniądze z pożyczek wszelakich zakończyły się, nadchodzi czas, gdy będzie trzeba je wszystkie spłacać, więc siłą rzeczy zaobserwować można pewne spowolnienie tempa, co z jednej strony jest mi potrzebne, a z drugiej wywołuje takie jakieś dziwne wrażenie, że coś na pewno jest jeszcze do zrobienia a ja tu siedzę i nicnierobię...
Z tego nicnierobienia postanowiłam zrobić sobie listę życzeń, z której kolejno realizować będziemy poszczególne pozycje. 
Pierwsza w kolejce jest zabudowa wnęki w przedpokoju, na razie zimowe nasze płaszcze i przyodzienia inne spoczywają w kartonach w naszej szopie ale wkrótce zaczną być nam potrzebne a tu choćby jednego drążka brak. A żeby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, a w tym przypadku za jednym stolarzem - zabudujemy też wnękę w górnej łazience. Tak tak, jest tam takie miejsce, wnęka, która straszy... zaworami, wężykami, pralką i całym tym gospodarczym niezbędnikiem. Chciałabym to wszystko zakryć, schować i nie oglądać za każdym razem, gdy do łazienki tej wchodzę. To plany na listopad/grudzień. A co jeszcze, co jeszcze?

Pierwszy rzut: na kuchnię. Przede wszystkim wymarzone płytki zwane arabeskami - bardzo ostatnio na czasie wzór marokańskiej kończyny przeniesiony na płytki - do tej pory zbyt drogie jak dla mnie ale choć cena płytek Equipe jest trzykrotnie wyższa niż na płytki kuchenne miałam zamiar wydać, to chyba jednak skuszę się, ostatecznie by je mieć, mogę poczekać na realizację trzykrotnie dłużej... I jeszcze parę innych rzeczy przyda się, oj przyda :)



1. Okap retro Faber Ranch
2. Lampa IKEA Ranarp
3. Chlebak ceramiczny IB Laursen
4. Płytki ścienne Euipe Alhambra White
5. Żeliwne naczynie IKEA Senior
6. Różowe radio bardzo retro One Concept



Brak komentarzy:

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails