niedziela, 22 maja 2016

Jak miło!

Czekałam na ten dzień baaaardzo długo. Naprawdę długo. Na dzień kiedy po tych wszystkich przyjęciach na świeżym powietrzu spędzonych u rodziny i przyjaciół, ja też będę mogła takowe przygotować. I już tak bardzo bardzo bardzo chciałam, żeby to było już teraz zaraz, że już nawet nie czekając na kuchenne meble (bo to jeszcze z miesiąc albo i lepiej), zaprosiłam ludzisków w końcu. Wspaniały dzień na takie spotkanie, ciepło (ale nie zanadto) i słonecznie jak na majowy miesiąc przystało... Przewiozłam ze starego mieszkania parę przydasi, przygotowałam wszystko pięknie i czekałam... Na gości i Leniwca, żeby wrzucił co nieco na ruszt...



Stół ustawiłam w przejściu tarasu, dzięki temu miłośnicy słońca mogli z niego korzystać, a zwolennicy cienia również znaleźli miejsce dla siebie...
Zdjęć z pełnymi półmiskami niestety nie ma. Jak już jedzenie gotowe to i krzesła zajęte, ogólny rozgardiasz jest i harmider, i nawet na fotki czasu specjalnie nie ma...

3 komentarze:

dan-ka pisze...

Pięknie. Goście z pewnością byli zadowoleni. Wasze marzenia się spełniają. Gratuluję :)

kopciuszek pisze...

Oj taaak! 😊

Uouo Uo pisze...

Your blog is very impressive and have the useful information it is really caught my attention.


great work

تصميم مواقع





good job Beautiful! :)

حراج السيارات

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails