niedziela, 8 listopada 2015

Sofy zastosowania różne

Zastanawiam się czasami jak one to robią... Skąd czerpią te swoje pokłady energii, gdzie znajdują niespożyte jej źródła? Istne perpetuum mobile. Potrafią dwie godziny bez mała biegać, krążyć, skakać, zjeżdżać w miejscu zwanym przez nas małpim gajem, opuszczają po tych dwóch godzinach z wielkim żalem i uciekają na pierwszą napotkaną w drodze powrotnej zjeżdżalnię... Ja niechętnie opuszczam nasze kanapiszcze, z niepokojem obserwuję jak staję się żoną Leniwca, a gdy nawet zdecyduję się na małą przebieżkę po parku, po powrocie nie kiwnę już palcem... Co sprawia, że co rano dzieci zrywają się z łóżek, jakby właśnie ten dzień miał być tym od tak dawna wyczekiwanym i radośnie oznajmiają nam w sobotnio - niedzielne poranki, że już noc się skończyła, więc oczywista oczywistość, że już ciepłe łóżko należy opuścić. Nic to, że w okresie letnim ta noc kończy się przed piątą... Tymczasem moją pierwszą myślą po przebudzeniu jest ta o rany znowu pora wstać... I w każdy roboczy dzień zwlekam się jak skazaniec z kanapy, wykopuję się z milusiej kołderki o nieludzkiej czwartej minut trzydzieści, a w najlepszym razie piąta zero zero. I podczas, gdy dla nas nasza kanapa jest miejcem, gdzie można z kubkiem ciepłej herbaty oddać się lekturze, wgapiać się w telewizornię lub po prostu zasnąć, dla tych małych stworzeń jest to miejsce wprost idealne do zabaw, stawania na głowie i fikania koziołków.








Kanapa oczywiście z IKEA
Wzorzyste poduchy idealne do staczania bitew H&M Home

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ale dzieciaczki duze!! Ciesze sie, ze Pani znowu pisze. Bylam fanka od poczatku bloga i bede znowu regularnie zagladac!

Serdeczne pozdrowienia, Ula

kopciuszek pisze...

I ja się cieszę, że jeszcze ktoś tu zagląda :)))

Justyna Dąbkowska pisze...

Kopciuszku, ale duże dzieciaczki!!! A w moich wspomnieniach, jak żywe, zdjęcia Twoich dzieci tuż po urodzeniu! Zresztą co ja się dziwę, wystarczy, że spojrzę na swoje latorośle, jedno do szkoły, drugie do przedszkola..., ech, czas biegnie.
Jak się cieszę, że wróciłaś :)

kopciuszek pisze...

Też się nie mogę nadziwić jak to się stało, że zostałam mamą uczennicy ;)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails