sobota, 21 listopada 2015

Szkolne niezbędniki?

Kiedy kupowałam to niewielkie biurko od razu zakładałam, że ostatecznie będzie to biurko Lili. I jest. W tym roku Lili została uczennicą klasy pierwszej i wydawało się koniecznym zapewnienie jej jakiegoś miejsca do nauki. Nie można temu meblowi odmówić uroku, natomiast do pojemnych nie należy, na niezbędne kredki, ołówki i takie tam uczniowskie przydasie znalazłam więc inny sposób. I wszystko to fajne ale koniec końców ulubionym miejscem do odrabiania lekcji i tak jest stół kuchenny lub ewentualnie, o zgrozo, kanapa  (z zeszytem na kolanach...) - okazuje się, że tak się da. Przeganiam wtedy rzecz jasna ale po cichutku cieszę się z tego czasu kiedy dzieci chcą jeszcze być tam, gdzie rodzice, nawet jeżeli ci zajęci są bardzo ważnymi i niecierpiącymi zwłoki sprawami.







Potomka nie spędza więc zbyt wiele czasu tutaj akurat, kredki to wszędzie u nas można znaleźć, pod kanapą, na kanapie, gumek i ołówków za to w ogóle, zawsze gdzieś się zawieruszą. Może trochę w tym i mojej winy jest, bo przyznam,  ostatnio często pożyczam te ołówki, linijki i gumki i nawet tę kasę tam, bo ona całkiem za kalkulator dobrze robi i mi pomagają te Lili gadżety projektować, kombinować i szacować. I najwyraźniej zapominam oddać...

Biurko od tego sprzedawcy
Dywanik H&M Home
Krzesło IKEA seria MÄLARÖ
Gałki porcelanowe Zara Home

4 komentarze:

karmelowa pisze...

Przepiękne biureczko,bardzo ale to bardzo mi się podoba! Sama z chęcią zaopatrzyłabym się w takie,gdybym miała miejsce na swój kącik pracy ;p
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Uroczo! Piekny kack dla malej uczennicy.
Ula

Katarzyna Sompolińska pisze...

A jaki rozmiar ma biureczko,wydaje się być funkcjonalne.
POZDRAWIAM
julka.1@wp.pl

kopciuszek pisze...

Z tego co pamiętam mniej wiecej wysokość 75, szerokość 80 a głębokość 45

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails