poniedziałek, 30 grudnia 2013

???

Pod koniec października cebule hiacyntów i innych takich wiosennych wydawałoby się kwiatków posadziłam do ziemi, ażeby się cieszyć kwiecistą rabatą, no w marcu - kwietniu najwcześniej... Doniczki i donice starannie zabezpieczyłam przed ewentualnymi mrozami - agrowłókniną, a całość, dla lepszej prezencji, owinęłam jutą. I jakież było moje zdumienie, kiedy zdecydowałam się w minioną sobotę udać na balkon w celu podlania tych moich pożal się upraw... Wygląda na to, że hiacynty (i nie tylko) wcale do wiosny nie mają zamiaru czekać...


I one tak od października na tym balkonie sobie są, i rosną, i za nic mają, że to grudzień zaledwie...

3 komentarze:

Barbarella pisze...

U mnie to samo, tylko hiacynty mam w ogródku :(

Karina Chwila wytchnienia... pisze...

;)))jak tak dalej pojdzie to wszytsko zacznie powoli sie budzic, choc jeszcze na dobre nie zasnely, byle nie pomroziło, bo bedzie klapa;)pozdrawiam cieplo;))

emilystar pisze...

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, pozdrawiam i zapraszam na CANDY www.krysztalowy-guzik.blogspot.com

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails