piątek, 14 października 2011

Biblioteka dziecięca

Aparat mój po raz kolejny padł, tym razem chyba już ostatecznie. Posiłkuję się takim miniaturowym egzemplarzem, także zdjęcia jakie są takie są.
Zakupiliśmy w IKEA zupełnie proste półki na ramki, zawiesiliśmy je w miejscu, w którym wydawało się, że nic prócz tablicy kredowej być nie może... A jednak wystarczyło niespełna 10cm miejsca za drzwiami by stworzyć małą biblioteczkę. Tablicę odkleiłam wraz z częścią ściany ale dało się przykleić ją raz jeszcze do boku szafy. A ścianę pomaluję kiedyś... teraz mi się nie chce...

8 komentarzy:

Mammamisia pisze...

Fajny pomysł na mini biblioteczkę. Książki w zasięgu ręki. Jak dziecko uwielbiałam Pchłę Szachrajkę. Pozdrawiam serdecznie!

Mela pisze...

Super biblioteczka!!

Qra Domowa pisze...

Świetny pomysł...miłość do książek zostaje na całe zycie:)))endjugg

kura D. pisze...

mam dokłądnie ten sam pomysł. zostały mi te półki bo źle wymierzyłam i kupiłam za dużo o dwie. planuje kupic wiecej i zrobic Zuzi cos podobnego. ale u nie się nie spieszy, Zu ledwo stoi. pozdrawiam

aagaa pisze...

Świetny pomysł na takie zawieszenie półeczek!Książeczki są teraz w zasięgu ręki córeczki.i jaka ładna dekoracja
Pozdrawiam

jo@śka pisze...

No właśnie!!! Miejsce za drzwiami!!! Takie to proste a nie pomyślałam... Nie sądziłam, że to miejsce jakoś zostanie wykorzystane - dzięki!!!

Ania pisze...

Świetny pomysł na biblioteczkę, aż szkoda jak książeczki z takimi ładnymi okładkami leżą schowane. Bardzo ładnie.
Tablica ze ścianą odeszła, a ja się zastanawiałam, czy nie mam plamy jakiejś na monitorze. Ale się ośmiałam. Dobre.

tabu pisze...

bardzo oryginalna dziecięca biblioteczka:) gratuluję pomysłu:)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails