wtorek, 17 maja 2011

Lawenda


Nie licząc niewielkich bratków ta cudna lawenda jest jedyną jak na razie rośliną na naszym balkonie. Mąż mnie nią wczoraj obdarował. Niestety z racji mojego nieuleczalnego beztalencia ogrodniczego raczej się nią długo nie będziemy cieszyć...

7 komentarzy:

Danuta pisze...

Oj na pewno będziecie się nią długo cieszyć i nie mów że beztalencie z Ciebie. Mieszkanie piękne, dekoracje wspaniałe i kto to wszystko urządzał;-))))) Doniczka fajna. widziałam ją w IKEI.
Życzę udanej przygody z roślinkami.
Pozdrawiam

caracordata pisze...

Eee, może nie będzie tak źle i kwiecie przeżyje. Byle miało zaciszne słoneczne miejsce :)
Osłonkę udało mi się nabyć, ale były tylko pojedyncze sztuki - dzięki za jej zaprezentowanie, bo wdzięcznie wygląda z kwiatkami.
Pozdrówka!

PATI pisze...

::))) jakie beztalencie co ty piszesz::))
Na slonecznym zacisznym miejscu jak caracordata pisze bedzie jej dobrze no i podlac trza lavendule co by nie uschla.

Pieknie u Ciebie i wyjatkowo..Pozdrawiam

Qra Domowa pisze...

Lawenda piekna..dużo słońca i niezbyt duzo wody...sukces murowany-pozdrawiam

AGUTEK pisze...

Kopciuszku, nie mów tak! Daj jej dużą donicę, te w której je sprzedają są ZDECYDOWANIE za małe - być może to był powód nie dogadywania się z poprzednimi. ;)) W razie problemów służę, prawie że, sąsiedzką pomocą!

AgaB pisze...

Ojtam. U mnie wszystkie roślinki po posadzeniu stają przed wyborem "dostosuj się lub giń" i muszę powiedzieć, ze niewiele odpada ;). Lawenda jest mało wymagająca.

Fux pisze...

Piękna! Idealnie dobrana osłonka :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails