wtorek, 30 marca 2010

Jeszcze bielszy odcień bieli

Kanapa dostała nowe, bieluśkie ubranie, które to zakupiłam przezornie, kiedy IKEA wycofywała ze sprzedaży dwousobowe sofy rozkładane. Teraz to dopiero będę miała roboty z praniem :)))))))))) Jeszcze pogniecione, bo prosto z pudełka...



A jeszcze sobie bieli dołożyłam Stephanotisem o niesamowicie intensywnie pachnących kwiatach.

poniedziałek, 29 marca 2010

Tilda



dzieło Violetki

Pierwszy raz zobaczyłam je przeglądając skandynawskie blogi, potem znalazłam w sklepie pewnym w centrum miasta (Galeria Szarotka bodajże), a potem jak grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać na polskich blogach. O jakże Wam zazdrościłam zdolności krawieckich i szukałam, i czekałam aż na Allegro pojawią się może któreś z Waszych wytworów, bym mogła córeczce swojej takie zające dwa uszate podarować. I doczekałam, dłuuuuugo te zające szły do nas, oj dłuuuugo, ale po wyjęciu z kartonu aż zapiałam z zachwytu!!! Cudne, piękne i takie dłuuuugonogie!

piątek, 12 marca 2010

Takie tam drobiazgi

W czasie spaceru z Potomką trafiłam do hurtowni materiałów dekoracyjnych. Mnóstwo tam dziwolągów chińskich, sztucznych kwiatów i innych wątpliwej urody rzeczy ale doniczki ładne mają w przystępnych cenach. I kupiłam przecenioną za niecałe 10zł. I tak się zwykle kończą nasze spacery. Albo lądujemy w lumpie, albo od niedawna w hurtowni rzeczy z Dalekiego Wschodu :))))))))))))))

środa, 10 marca 2010

Mam mam mam

i jakżem szafirkowo uszczęśliwiona!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails