sobota, 18 września 2010

Piaskowanie

Dzięki uprzejmości kolegi waga moja z 1934 roku! trafiła do odpowiednich rąk, które to przywróciły jej dawny wygląd, który to nie powinien był nigdy się zmieniać. Ręce te przy pomocy piaskarki usunęły nieszczęsną białą akrylową farbę i przy okazji inne niedoskonałości, i niestety również wygrawerowaną datę produkcji. Szczęściem zerknęłam na nią nim poszła do czyszczenia i może się moja pamięć o kilka lat pomyliła ale chyba nie o więcej.

4 komentarze:

ewamaison pisze...

wczoraj kupiłam na targu staroci wagę, stan - hm, strasznie zniszczona, widać jej urodę między zdartą farbą i rdzą ale wprawne dłonie mojego męża wydobędą z niej jej dawne piękno - jestem pewna. Twoja jest piękna, moja ma kwadratowe miejsca do ważenia i układania odważników. A może chciałabyś pobawić się w moje poremontowe candy BEFORE AND AFTER ? zapraszam nam ojego bloga, szczegóły pod logo z ptaszkiem, pozdrawiam, ewa

ika pisze...

Noo, piasek czyni cuda ;) waga nówka nierdzewka! wszystko ładnie ze sobą się komponuje :) a mnie też bardzo spodobał się domek, gdzie się takowe kupuje??

Pozdrawiam

Ola_83 pisze...

Bardzo mi się podoba, jak wykorzystałaś tą wagę:)

pozdrawiam!

kopciuszek pisze...

Ja domek kupiłam w galerii z dekoracjami.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails