czwartek, 3 czerwca 2010

Krzesełko


W kąciku kuchennym nastała drobna zmiana. Po długich przemyśleniach, rozważaniu wszelkich za i przeciw zdecydowaliśmy się na zakup drewnianego krzesełka dla Lili. I znów niezastąpiona okazała się IKEA. Polski rynek artykułów dziecięcych zalany jest wprost plastikowymi krzesełkami, które zajmują niewiarygodnie wręcz dużo miejsca, są drogie a przede wszystkim zupełnie mi się nie podobają. Brałam pod uwagę krzesełka typu Trip Trap czy DanChair, które to można modyfikować wraz z rosnącym brzdącem ale te są z kolei baaardzo drogie, a mi nie zależało na krzesełku na kilkanaście lat, wręcz przeciwnie.
Aż tu niezwykłe zrządzenie losu. Pan Gustaw goszcząc u siebie Lili umożliwił jej skorzystanie ze swojego krzesełka, w którym sam zasiada już jakiś czas. Lili, jak się okazało, była bardzo zadowolona z miejsca, jakie przyszło jej zająć i problem wyboru krzesełka rozwiązał się sam.
To niesamowita chwila, kiedy dziecię zaczyna wspólnie z rodzicami zasiadać do stołu, nawet, jeżeli w czasie konsumpcji posiłku przez tych ostatnich, ono tylko się przygląda i rozrzuca dookoła kolorowe papierki oraz drewniane przybory kuchenne :D

20 komentarzy:

GUSIA pisze...

Kolejny etap w rozwoju maluszka!!!
To niezwykła przyjemność gościć takiego szkraba przy wspólnym rodzinnym stole :o)
Krzesełko śliczne, a zarazem bardzo praktyczne.Bardzo dobry wybór, a na dodatek idealnie pasuje do Waszego urokliwego domku
Pozdrawiam cieplutko i zasyłam uściski dla córci

Magda pisze...

Urocze krzesełko ;)

Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoją rodzinkę.

asiorek pisze...

Krzesełko urokliwe:) Lili zapewne tam wygodnie i nowościa jest zrzucanie wszystkiego:P
Pozdrawiam

Elamika pisze...

Tak, IKEA to sklep do którego i ja wracam zawsze ile razy zapuszczam się na zakupy. Nie tylko praktyczy ale i gustowny.

Krzesełko cudnie się wpasowało w Wasz jadalny kącik. Wygląda super!!

joanna pisze...

Miłych współnych chwil przy stole :))

Uściski dla Lili, buziaki dla Ciebie :))

Redżina pisze...

zawsze się cieszę na nowe posty w tym blogu. fajnie opisana historia z Panem Gustawem i Panną Lili:))

aagaa pisze...

Krzesełeczko super!Nawet nie wiedziałam,że takie fajne można w Ikei kupić!
Pozdrawiam

Klaus pisze...

fantastyczne krzesełko, ma taki lekko sentymentalny urok, prawda?:) plastikowe byłoby jakąś herezją w Twoim pieknym domu. Podziwiam i podglądam od dawna, teraz mogę już zaprosić do siebie, choć dopiero "startuję":)

An z Chatki pisze...

Moj nowy blog, stray juz nie funkcjonuje
http://chatkawogrodzie.blogspot.com/

Pozdr
An

tabu pisze...

Przyznaję, ze IKEA to również mój słaby punkt. Lubię ich za lekkość i funkcjonalność swoich mebli..a do tego wiele rzeczy pasuje do siebie chociaż nie stanowią kompletu..no i najbardziej lubię łazić po ich przecenach..:)))

lambi pisze...

Z krzesełkiem trafiłaś i masz rację... drożyzna, wydumanie po pachy albo plastik; a to takie miłe jak dziecko przy stole siedzi... ale też szybko przesiada się na zwykłe krzesło z poduszką dodatkową - sama się dziwię, że jesteśmy już na tym etapie:) A krzesełko z Ikei siedzi na strychu. I co z tym cudnym łóżkiem, które zresztą też mam ? Sprzedałaś ? Ja od razu po montażu pomalowałam złotolem gałki i już było lepiej:) A jak do tego dodać baldachim taki jak u siebie zrobiła Ita a na drugą ścianę fototapetę albo z ulicą albo z lasem ( zależy gdzie lubisz sypiać ;) to masz klimat jak od Trici Guild :)
Pozdrawiam weekendowo :)

Anna pisze...

krzesełko cudne! jakbym miała jeszcze raz takiego brzdąca sama bym wybrała drewniane:) te sztuczne choćby z nie wiadomo jak wygodnym siedziskiem, pasami i regulacjami nie posiadają tego uroku i nie są takie jak dobre, naturalne, drewniane. Pozdrawiam serdecznie

byziak pisze...

Cudna krzesełko! Myślę, że jak przyjdzie czas to i ja na takie się zdecyduję - proste i niewielkie. Znajomi maja taki wielki plastik okropność...

aggacz pisze...

pan gustaw jest pelen dumy, ze jego krzeselko stalo sie inspiracja do zakupow dla pieknej panny kopciuszkowny :)
mama gustawa

Amalena pisze...

Cudowny, rzeczywiście Ikea pod wieloma względami jest nie tylko całkiem praktyczna ale i tania, i właściwie znajduje w niej zawsze dokładnie tego, czego szukałam :)

Uściski dla was obu :)

jo@śka pisze...

Też lubię krzesełka z ikei. Córka odziedziczyła teraz po synu ikeowskie białe krzesełko plastikowe ANTILOP. Teraz do domu kupiłabym takie jak Ty, ale do mieszkania pasowało nam akurat to. Jestem bardzo zadowolona - łatwe do utrzymania w czystości, estetyczne i tanie. Sześcioletniemu synowi kupiłam takie przejściowe - coś pomiędzy krzesełkiem dla niemowląt a krzesłem dla dorosłych INGOLF. Również bardzo fajne i wygodne http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10099897. Polecam na później :)

madzika pisze...

cudnie u Ciebie, pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

olemkaa pisze...

Jak zaczęłam myśleć o dzieciach to nagle zauważyłam ile cudnych rzeczy dla maluchów można znaleźć w IKEI.
A tak przy okazji zapraszam do mojego nowego sklepiku: www.decorolka.pl Też jest kilka drobiazgów dla dzieci.

Anonimowy pisze...

Kopciuszku mam pytanko nigdzie nie mogę znaleźć nazwy tego kwiatuszka który rośnie u Ciebie w kuchni tak jakby rósł po jakimś druciku zakręconym w kółko co to jest???
Googluje go od wczoraj i nic:(

kopciuszek pisze...

Jeżeli chodzi o ten z parapetu, jest to najzwyklejszy bluszcz :)))

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails