poniedziałek, 29 marca 2010

Tilda



dzieło Violetki

Pierwszy raz zobaczyłam je przeglądając skandynawskie blogi, potem znalazłam w sklepie pewnym w centrum miasta (Galeria Szarotka bodajże), a potem jak grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać na polskich blogach. O jakże Wam zazdrościłam zdolności krawieckich i szukałam, i czekałam aż na Allegro pojawią się może któreś z Waszych wytworów, bym mogła córeczce swojej takie zające dwa uszate podarować. I doczekałam, dłuuuuugo te zające szły do nas, oj dłuuuugo, ale po wyjęciu z kartonu aż zapiałam z zachwytu!!! Cudne, piękne i takie dłuuuugonogie!

7 komentarzy:

elisaday79 pisze...

Masz rację-są cudne!

Anonimowy pisze...

długo czekałam na twój odzew na blogu a teraz jak na złość mój komputer nie otwiera niektórych zdjęć{u ciebie 2 pierwszych}...spróbuję później

dumka pisze...

Ja również czekałam na swoje dłuuuuuuuuuuuggggoooooooooo ale opłacało się.Są piękne.Oszalałam z zachwytu tak jak i Ty.Piękne ubrane te Twoje Tildy.Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

fajne. ciekawe czy tone finnanger udzieliła zgody na kopiowanie i sprzedawanie swoich wzorów...

kopciuszek pisze...

Hmmm, myślę, że tak, skoro sprzedaje książki z projektami...

alizee pisze...

Prześliczne :)

A faktycznie Tone wydała kilka książek, w których dokładnie pokazuje co i jak zrobić, oraz zamieściła wzory do kopiowania, więc też nie widzę problemu.

Pozdrawiam serdecznie

ila pisze...

Zajączki śliczne, ja toszkę innego zrobiłam:)A kanapa prezentuje się rewelacyjnie:)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails