niedziela, 24 stycznia 2010

Daty

Pamiętam, jak jakiś czas temu dostało mi się po głowie od jednej z czytelniczek, ewentualnie czytelnika za to, iż zamiast datę nazywać poprawnie czyli na ten przykład 24 stycznia, nagłówek informował datą 24 styczeń! Nie była to oczywiście moja wina, takie były możliwe ustawienia bloggera. A dziś patrzę i muszę przyznać, że niezbyt byłam do tej pory spostrzegawcza ale coś się zmieniło, nie wiem nawet kiedy i daty jak najbardziej poprawnie nazwane... Ktoś tam coś zamotał, nakręcił, poprawił i proszę, można? Można.


A otóż i ja z moją pociechą pochłaniającą niemal cały mój czas...

27 komentarzy:

Kamila pisze...

Jakie Wy obie jesteście śliczne. Cudnie Ci w macierzyństwie! A tam daty... zawsze fajnie się Ciebie czyta i ogląda, na daty nie zwracałam nigdy uwagi... Pozdrowienia od Kamili

Aszka9 pisze...

Ślicznie wyglądacie.Moja córka też w takiej chuście nosi swoje dziecko.Podobno to wygodne...
Na mnie działają błędy ortograficzne ale często zdarza się,że ja swoje klawiatura swoje i tu jestem wyrozumiała.Natomiast jak widzę błąd ortograficzny w opisach.np.wędlin w sklepie czy tym podobne to delikatnie zwracam uwagę.Ale głośno skomentowałam bardzo widoczny błąd ortograficzny na tablicy informacyjnej w szkole.
Pozdrawiam

joanna pisze...

Spełniłaś moje skryte marzenie, Olu :))
Nie śmiałam Cie prosić o zdjęcie Lili, a tu taka niespodzianka!
Obie jesteście śliczne i szczęśliwe :))
Trzymajcie sie cieplutko :)
I do ponownego zobaczenia...

Romantyczna pisze...

ślicznie wyglądacie! Aby mała zdrowo rosła! Serdecznie pozdrawiam.

joanna pisze...

No właśnie błędy...
Przeczytałam swoje trzy zdania, a tam tyle literówek...
Przepraszam :)

ALEXA pisze...

Witaj Kopciuszku :)
Jaki Twój maleńki skarbuś (skarbka) jest słodziutki :)
Rośnij zdrowo mała kruszynko.

Lena pisze...

Slicznie razem wygladacie:).
Fajnie, ze zdecydowalas sie pokazac na wspolnym zdjeciu.

A na te daty, szczerze mowiac, nigdy jakos nie zwrocilam uwagi...

Spokojnej niedzieli zycze!

alizee pisze...

Śliczniusia Potomka, pięknie prezentujecie się obie.

Z datami masz rację, ja też widziałam, że jest źle napisane, ale nie można było tego inaczej ustawić. Teraz już jest oki.
Pozdrawiam serdecznie

Elle pisze...

Cudownie wyglądacie :)
Wszystkiego dobrego :)

Ania. pisze...

Slodka pociecha.Ma buzke aniolka,wiec mysle,ze spokojna:-). Nie wiem jak wygladalas wczsniej,ale teraz wygladasz super. Jednak to prawda,ze macierzynstwo sluzy kobiecie:-).Pozdrawiam cieplutko i slecaluski dla corusi.

Anonimowy pisze...

Miłą niespodziankę nam sprawiłaś ujawniając się z malulką.Taki szczęśliwy duecik.Pozdrowienia.M.

Bernadetta pisze...

Witaj Olu :)
Sliczne z Was kobietki :)Ciesze sie , ze moglam Was obie zobaczyc , bo przyznam , ze zagladaj czasem na twego bloga bylam ciekawa jak wyglada malenstwo :)
Olu , moglabys powiedziec czy ta chusta naprawde jest taka super ?
Ach i jeszcze jedna prosba , moglabys powiedziec gdzie kupilas lozeczko dla malutkiej ? na razie sie jedynie rozgladam , ale albo nic mi sie nie podoba , albo nie ma takich funkcji jakbym chciala , albo zabijaja cena :(

aagaa pisze...

Ślicznie wyglądacie!
Pozdrawiam

agni pisze...

wyglądacie pięknie! jak to możliwe, że tak szybko nauczyłaś się chustę wiązać? :> śliczne obie...

Małgosiaart pisze...

Słodka kruszyna:)Wszystkiego dobrego dla Was.

kopciuszek pisze...

Chustę wiązać umiałam już w ciąży ale jednak motanie misia było łatwiejsze :))) Lilla marudzi przy motaniu ale drobne manewry pomagają ją przekonać, podskakiwanie lub odkurzacz. Potem włączam muzyczkę i tańczymy sobie razem albo sprzątamy. Ogólnie trzeba mi ruchliwą być, bo inaczej się nudzi i kręci, i postękuje. Jak się troszkę ociepli, wypróbujemy poza domem. Czy rzeczywiście fajna? Dla mam, które nie chcą, by ich dzieci płakały samotnie w łóżeczku - nieocenione. Natomiast plecy i ramiona przy 6kilowym dziecku bolą (ja ważę 50kg i jestem słabiuteńka) mimo, że najwięksi zwolennicy twierdzą, że nie. Ale nie bolą ręce i nosi się w chuście wygodniej niż na rękach. Beniu, jesteś w ciąży?! Jak fajnie. Łóżeczko kupiłam w sklepie www.muzpony.pl, teraz podnieśli jego cenę i myślę, że zbyt drogie jest, trzy poziomy materaca i po zdjęciu szczebelków służyć będzie małej do 5- 6 lat. Zerknij na drewnostyl.eu, może coś Ci się spodoba, a ceny umiarkowane.

konwallia czaruje pisze...

Piękne zdjęcie. Ślicznie tu u Ciebie. Będe tu zaglądąć. Pozwoliłam dodać sobie Twojego bloga do moich zakładek.

olusiak pisze...

Jaka słodka dziewczynka :) Nie mogę się już doczekać, jak ja będę tak nosiła moją córcię lub synka. A to jeszcze 6 miesięcy... Pozdrawiam cieplutko :)
Ola

Agnieszka pisze...

A tam daty - Wy jestescie sliczne :-)

Amalena pisze...

aj w końcu to tylko nazewnictwo.. najważniejsze, że wiadomo o co chodzi :) Promieniejesz blaskiem młodej mamy, oj piękna ta twoja kruszyna :) Buźka

Keri pisze...

Jak miło zobaczyć dwie piękne damy;) Twoja chusta wygląda fajnie i widać że jest wygodna, ja mojego Kubę nosiłam w bebelulu i szczerze wszystim odradzam tą chustę, najlepsze sa własnie te proste.
pozdrowienia dla Was ;)

Izabela mama Heleny pisze...

Piękny Dom, Piękna Mama, Piękna Córka :))) (i chusta też!)

Może za luźno dociągasz i stąd ten ból? Też nosiłam sporo swoją córeczkę, ale za specjalistkę się nie uważam :)
Może się ośmielisz i zamotasz na plecach - wtedy można nosić o wiele dłużej i ciężar się inaczej rozkłada.
Noszenie jest cudowne! Słyszałam gdzieś kiedyś takie fajne zdanie: ""tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach".
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie i mojej GALERII MIŚ (www.galeriamis.blogspot.com)

kopciuszek pisze...

Oj, chyba nie za luźno ale to się sprawdzi na spotkaniu Klubu Kangura. Na plecach jeszcze za wcześnie, dopiero jak Lilka zacznie siadać...

Izabela mama Heleny pisze...

Kopciuszku
na Klubie Kangura na pewno dziewczyny Ci wszystko pokażą, a co do - za wcześnie, to widziałam Hanti(znasz?jak nie, to na pewno poznasz;)z najmłodszą córeczką na plecach, jak mała miała jakieś 2 mce :)

decomarta pisze...

Super wyglądacie. Mała już nie taka mała widzę, rozumnie patrzy, nie to co mój zezolek ;) Jak te dzieci szybko rosną, dopiero przecież urodziłaś Potomkę!
A co do daty, to nareszcie! Mąż mówi, że jestem jak gestapo, jeśli idzie o takie kwiatki językowe.Chyba zboczenie zawodowe. Strasznie mnie to męczyło. Żeby tylko jeszcze Poczta Polska zlikwidowała na awizo napis "w dniu dzisiejszym"....

Yolanta pisze...

Przesliczna coreczka!
Dzieki za pokazanie jej.
Wszystkiego dobrego!

jo@śka pisze...

Też w taki właśnie sposób spędzam mnóstwo czasu z moją Millką. Chusta czasem mnie bardzo ratuje...

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails