Jest już niemal gotowa. Brakuje jedynie pokrowca na przewijak. I samej Potomki :D Zabawa przy urządzaniu dziecięcych kącików jest przednia. Mam nadzieję, że samej zainteresowanej też przypadnie do gustu...
Bajeczny kącik :) Już należy niemal odliczać dni! Swoją jedyną ciążę "przechodziłam" 14 lat temu... Dziś przeżywam na równi z blogowiczkami Wasze dni oczekiwania na największe szczęście kobiety. Pozdrawiam :)
Wszystkie osóbki urodzone w pażdzdzierniku lubią, otaczać się pięknymi rzeczami....( naprawdę nie znam takiej Wagi ,kóra wyłamałaby się ze schematu ) Myślę ,że Twóje maleństwo tez kiedyś doceni starania mamusi :) Trzymajcie się cieplo
zajrzałam jeszcze raz by popatrzeć na te urocze koniki(?) i stwierdziłam, że mój komentarz wyszedł trochę oschły i może niejasny... ale miałam na myśli, że nie ma infantylnego, majtkowego różu, 1000 pluszaków... ale zresztą znając Twój gust i wyczucie stylu należało spodziewać się właśnie tego :))) fajny, nieprzesłodzony kącik :)))
Dziękuję dziewczyny za miłe komentarze, starałam się stworzyć klimat dziewczęcy ale niezbyt przesłodzony i szczerze mówiąc trudno to pogodzić przy naszym polskim rynku dóbr dziecięcych. Najtrudniej było znaleźć karuzelę inną niż te typu Fisher Price i za rozsądną cenę, więc kiedy znalazłam te motyle, resztę już pod nie wybierałam. Ushii, batik rzeczywiście miał być ale ostatecznie wylądował w przedpokoju. Doroto, przybornik ręcznie wykonany ale kupiony.
Dla mnie bajecznie po prostu, delikatniekacik sypialniany, nieprzesłodzony. Przybornik bardzo mi się podoba. Ja na przwijak używałam podkładów jednporazowych, kóre tylko z nazwy sa jednorazowe ;) Są dostępne w róznych rozmiarkach, Super się sprawdziły i nie trzeba było prać w przeciwieństwie do pokrowca - który to tez miałam to odliczamy dni .......
No to Dziecię może już przybywać na ten świat,wszystko gotowe!Kacik uroczy i nieprzesłodzony ,brawo.Czekamy na wieści!!! Trzymaj sie cieplutko PS najładniejszy jest ten przybornik...Cudo!
pieknie i inspirujaco:) trafilam na Twojego bloga w poszukiwaniu producenta lozeczka:) nie znalazlam dokladnie tego ale za to skorzystalam z innych Twoich typow lozeczkowych i bardzo mi sie podobaja. dziekuje za info!
Dlaczego "anonimowy" musi być zafascynowany tak jak reszta osób tutaj się wypowiadających? Czyż nie można mieć swojego zdania? Być może te osły,może przez tę biel szpitalną,kącik mnie nie zachwycił.
Jestem pewna, że córcia będzie się czuła w pokoiku wyśmienicie i przede wszystkim bezpiecznie. Spędzicie w nim całe mnóstwo wspaniałych chwil. Pozdrawiam.
A ja lubię słodycz w dziecięcych kącikach ^^ i tu mi jej trochę brakuje ;) Wiadomo, że to Tobie ma się podobać :) Ale tak chciałam wyrazić swoją opinię i tym razem nie jak jeden mąż z innymi blogowiczkami powiedzieć że mi się podoba :/
Pewnie i tak wiele się zmieni jak maleństwo przyjdzie na świat ;)
Do Anonimowego - Ja rozumiem, że masz swoje zdanie, to normalne. Piję jedynie do bieli "szpitalnej". Jak mnie denerwuje, gdy ludzie tak się wyrażają o tym kolorze! Sporo czasu spędziłam w szpitalach i szczerze mówiąc bieli tam nie widziałam. Paskudne brzoskwinie, jakieś seledyny, kremy.... czyli coś, co niestety połowa społeczeństwa ma na ścianach. Gdy widzę właśnie takie kolory i kogoś, czuję się jak w szpitalu. Brakuje tylko fotela z dermy i kroplówki na stojaku. Brrr....
W takim razie zapraszam na oiom.Zapewniam,że tam "paskudne brzoskwinie, jakieś seledyny, kremy" nie dominują. Potwierdzam zdanie M.-o gustach się nie dyskutuje.Zatem dziękuję za uwagę.
Bieli nie uważam za "szpitalną", uwielbiam ją. Nie znoszę za to ścian żółtych, pomarańczowych i w tym podobnych odcieniach. Każdy ma to, co lubi. Komentować mogą i Ci, którym się podoba, i Ci, którym nie - również. Tylko proszę, bez personalnych uwag, złośliwości itp. Anonimie, dziękuję za zaproszenie na OIOM, nie skorzystam.
Oj anonimie -chocaż ja też anonim 2 ;) przesadzasz troche, nie masz gdzie odreagować... nie twierdze że musi ci się podobać, bo mmnie też kącik nie zachwycił(bez urazy Kopciuszku), nic narazie specjalnego ale domyślam się że dopełnienie tego będzie jak i dzidzia będzie w domu, chociaż mieszkanie Kopciuszka podoba mi się bardzo i jestem podglądaczem od baaardzo dawna a może i od początku, chociaż nie znam osobiście Kopciuszka tyle co z podglądani blogu to mam wrażenie że Kopciuszek nie zasługuje na takie zjadliwe komentarze. Po prostu nie podoba się nie komentuj w tak złośliwy sposób. a ja znam jeszcze taki zabobon że kto robi pzrykrośc ciężarnej kobiecie to mu myszy do domu przyjdą ;)
Kopciuszku, a możesz zdradzić gdzie kupiłaś przybornik i karuzelę? Jestem właśnie na etapie urządzania kącika dla swojego maleństwa i szukam takich niebanalnych dodatków. A kącik oczywiście uroczy :)
46 komentarze:
Uroczy kącik :) Trzymam kciuki i z niecierpliwością czekam na wieści o Potomce :)
Pozdrawiam
Bardzo fajnie to wymyśliłaś :) A przybornik zapewne własnoręczny? Baaardzo fajnie :)
absolutnie uroczy kącik :)
Bajeczny kącik :)
Już należy niemal odliczać dni!
Swoją jedyną ciążę "przechodziłam" 14 lat temu...
Dziś przeżywam na równi z blogowiczkami Wasze dni oczekiwania na największe szczęście kobiety.
Pozdrawiam :)
śliczny pokoik!!! Malunki ścienne CUDOWNE!!!!!
pozdrawiam
Fajny,kolorowy kącik.Na pewno przypadnie do gustu córeczce,na którą wszystkie czekamy :)
ale pięknie,
potomka będzie miała bajeczny kącik...
Pozdrawiam serdecznie ;-)
fajny i nie przesłodzony :)))
oj przypadnie,przypadnie do gustu ;) tym bardziej jeśli po mamusi odziedziczy dobry gust :D
pozdrawiam i trzymam kciuki
Śliczny, radosny kącik :-) świetne kieszonki.
Rówież trzymam kciuki za Potomkę i mamę :-)))))
Pozdrawiam
Milusi i przytulny kącik stworzyłaś ,ma pewno przypadnie do gustu córeczce.
Pozdrawiam serdecznie .
pewnie tak:D
Uroczy kącik :) Córci sie spodoba :)
Wszystkie osóbki urodzone w pażdzdzierniku lubią, otaczać się pięknymi rzeczami....( naprawdę nie znam takiej Wagi ,kóra wyłamałaby się ze schematu ) Myślę ,że Twóje maleństwo tez kiedyś doceni starania mamusi :)
Trzymajcie się cieplo
pięknie wyszło :) wesoło, radośnie, super :)
prześliczny kącik dla maleństwa:)Pozdrawiam
Kącik dla Potomki uroczy:)
Bardzo przytulnie...
Pozdrawiam
uroczo, po prostu dzieciowo i słodziutko... a miałaś chyba zamiar wieszać w kąciku dziecka taki piękny malowany jedwab czy batik, o ile pamiętam?
zajrzałam jeszcze raz by popatrzeć na te urocze koniki(?) i stwierdziłam, że mój komentarz wyszedł trochę oschły i może niejasny... ale miałam na myśli, że nie ma infantylnego, majtkowego różu, 1000 pluszaków... ale zresztą znając Twój gust i wyczucie stylu należało spodziewać się właśnie tego :))) fajny, nieprzesłodzony kącik :)))
Ślicznie ,przytulnie.
Dziewczyneczce Twojej na pewno przypadnie do gustu!
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję dziewczyny za miłe komentarze, starałam się stworzyć klimat dziewczęcy ale niezbyt przesłodzony i szczerze mówiąc trudno to pogodzić przy naszym polskim rynku dóbr dziecięcych. Najtrudniej było znaleźć karuzelę inną niż te typu Fisher Price i za rozsądną cenę, więc kiedy znalazłam te motyle, resztę już pod nie wybierałam.
Ushii, batik rzeczywiście miał być ale ostatecznie wylądował w przedpokoju.
Doroto, przybornik ręcznie wykonany ale kupiony.
Uroczo, dziecinnie, ślicznie i świeżo!
Ogromny plus :)
Czekam na Potomkę.
Śliczny kącik, "Potomce" z pewnością będzie się tam dobrze spało.
Dla mnie bajecznie po prostu, delikatniekacik sypialniany, nieprzesłodzony. Przybornik bardzo mi się podoba.
Ja na przwijak używałam podkładów jednporazowych, kóre tylko z nazwy sa jednorazowe ;) Są dostępne w róznych rozmiarkach, Super się sprawdziły i nie trzeba było prać w przeciwieństwie do pokrowca - który to tez miałam
to odliczamy dni .......
No to Dziecię może już przybywać na ten świat,wszystko gotowe!Kacik uroczy i nieprzesłodzony ,brawo.Czekamy na wieści!!! Trzymaj sie cieplutko
PS najładniejszy jest ten przybornik...Cudo!
piękniutki pokoik. na pewno będzie się Dzidzi cudownie mieszkało
Przeslicznie....az sama chcialabym sie przytulic w tym slodkim lozeczku....ech... :-)/Agnieszka
Wyróżnienie które dostało mi się od Doris przekazuję również Tobie życząc Wam razem wszystkiego spokojnego :)
A mnie się nie podoba. Po prostu.
Nie wszystkim się spodoba, wiadomo.
pieknie i inspirujaco:) trafilam na Twojego bloga w poszukiwaniu producenta lozeczka:) nie znalazlam dokladnie tego ale za to skorzystalam z innych Twoich typow lozeczkowych i bardzo mi sie podobaja. dziekuje za info!
Zastanawiam sie dlaczego anonimowy nie jest zafascynowany tym kacikiem dzieciecym tak jak wszystkie inne osoby. Co jej sie nie podoba?
Dlaczego "anonimowy" musi być zafascynowany tak jak reszta osób tutaj się wypowiadających? Czyż nie można mieć swojego zdania?
Być może te osły,może przez tę biel szpitalną,kącik mnie nie zachwycił.
No, moje koniki stały się osłami ;D ojej...
o gustach sie nie dyskutuje.Ma sie podobac Tobie ,M i Potomce. Konie czy osły,wszystko jedno sa bardzo sympatyczne.
Jestem pewna, że córcia będzie się czuła w pokoiku wyśmienicie i przede wszystkim bezpiecznie. Spędzicie w nim całe mnóstwo wspaniałych chwil. Pozdrawiam.
A ja lubię słodycz w dziecięcych kącikach ^^ i tu mi jej trochę brakuje ;)
Wiadomo, że to Tobie ma się podobać :) Ale tak chciałam wyrazić swoją opinię i tym razem nie jak jeden mąż z innymi blogowiczkami powiedzieć że mi się podoba :/
Pewnie i tak wiele się zmieni jak maleństwo przyjdzie na świat ;)
Życzę dużo zdrowia Wam obojgu ;) pozdrawiam :)
Śliczny kącik dla Potomka i piękne mieszkanie.
Do Anonimowego - Ja rozumiem, że masz swoje zdanie, to normalne. Piję jedynie do bieli "szpitalnej". Jak mnie denerwuje, gdy ludzie tak się wyrażają o tym kolorze! Sporo czasu spędziłam w szpitalach i szczerze mówiąc bieli tam nie widziałam. Paskudne brzoskwinie, jakieś seledyny, kremy.... czyli coś, co niestety połowa społeczeństwa ma na ścianach. Gdy widzę właśnie takie kolory i kogoś, czuję się jak w szpitalu. Brakuje tylko fotela z dermy i kroplówki na stojaku. Brrr....
W takim razie zapraszam na oiom.Zapewniam,że tam "paskudne brzoskwinie, jakieś seledyny, kremy" nie dominują.
Potwierdzam zdanie M.-o gustach się nie dyskutuje.Zatem dziękuję za uwagę.
Bieli nie uważam za "szpitalną", uwielbiam ją. Nie znoszę za to ścian żółtych, pomarańczowych i w tym podobnych odcieniach. Każdy ma to, co lubi. Komentować mogą i Ci, którym się podoba, i Ci, którym nie - również. Tylko proszę, bez personalnych uwag, złośliwości itp. Anonimie, dziękuję za zaproszenie na OIOM, nie skorzystam.
Oj anonimie -chocaż ja też anonim 2 ;) przesadzasz troche, nie masz gdzie odreagować... nie twierdze że musi ci się podobać, bo mmnie też kącik nie zachwycił(bez urazy Kopciuszku), nic narazie specjalnego ale domyślam się że dopełnienie tego będzie jak i dzidzia będzie w domu, chociaż mieszkanie Kopciuszka podoba mi się bardzo i jestem podglądaczem od baaardzo dawna a może i od początku, chociaż nie znam osobiście Kopciuszka tyle co z podglądani blogu to mam wrażenie że Kopciuszek nie zasługuje na takie zjadliwe komentarze. Po prostu nie podoba się nie komentuj w tak złośliwy sposób.
a ja znam jeszcze taki zabobon że kto robi pzrykrośc ciężarnej kobiecie to mu myszy do domu przyjdą ;)
Zjadliwe komentarze usuwam. Pozdrawiam.
Wszystko piękne, ciepłe, milusińskie! Śliczne!
Trzymam za Was kciuki!
Wszystkiego dobrego!
Alicja
Piękny kącik:)))))) Nic dodać, nic ująć:)))
Kopciuszku, a możesz zdradzić gdzie kupiłaś przybornik i karuzelę? Jestem właśnie na etapie urządzania kącika dla swojego maleństwa i szukam takich niebanalnych dodatków. A kącik oczywiście uroczy :)
Prześlij komentarz