czwartek, 17 września 2009

Śliwkowo

Przyglądam się waszym kuchennym poczynaniom, przetwory powstają w ilościach ogromnych i jeszcze tak pięknie oznakowane, a ja? Ja gospodyni kiepska jestem, doświadczenia żadnego, a właściwie to mam jedno - zeszłoroczne. Po tym jak mój mus truskawkowy po otwarciu wylądował na suficie, zniechęciłam się i zupełnie dałam sobie z tym wszystkim spokój. Nie umiem i już. Ale co innego ugotować kompocik do wypicia na miejscu. Z zadowoleniem odkrywam, że nie ma nic prostszego, śliwki do wody, troszkę cukru i po 20 minutach pyszny napój gotowy, w sam raz do domowego obiadku. Pyszności...

6 komentarzy:

Jadzik pisze...

Kompoty są niesamowite :) Ale najlepsze te świeże... bo ze słoika to tylko truskawkowe mi smakują :)

Pozdrawiam

Lavande pisze...

i jak pięknie podany!:)

pozdrawiam śliwkowo;)

ushii pisze...

oj tak, ja kompoty cały rok robię, chwilka i już zdrowe i pyszne picie jest :)
Ale nie dorobiłam się ciągle ładnego dzbanka na kompot... a Ty swój ślicznie podałaś :)
pozdrawiam!

elka pisze...

No tak to lubie ,nie trzeba się zbytno na męczyc a pyszności wychodzą ,bo ja tak mało pracowita ostatnio jestem

joanna pisze...

Olu, pewnie do niektórych rzeczy trzeba 'dojrzeć' - kiedyś nie robiłam przetowrów, i buntowałam się widząc ile pracy wkladała moja Mama w wyciskanie soków, samżenie konfitur, robienie ogórków.
Minęło wiele, wiele lat i ... smażę powidła (to takie proste ;)) i suszę pomidory (jeszcze prostsze ;))

Kompocik fotogeniczny :)
Ściskam serdecznie.
PS. Łóżeczko śliczne, a pościel bajeczna :)

alizee pisze...

Joasia ma rację, do wszystkiego człek dorasta. Nie przejmuj się.
Kompocik super, choć ja nie robię. Ale Twój ładnie się prezentuje.
No i łóżeczko masz bomba!!!!
Pozdrawiam

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails