środa, 4 lutego 2009

Wiosennych zwiastunów ciąg dalszy...

Hiacyntowe trio zakwitło i jakże im dobrze z tym!!!



W mojej domowej szwalni praca wre, właśnie w przygotowaniu cztery zestawy łazienkowe a ich zalążek prezentuję poniżej. Nie wiem tylko z czego wynika fakt, iż niezależnie od tego, jak długo obliczam, mierzę, sprawdzam, tnę, obszywam, poprawiam, niezależnie od tego jak bardzo się staram, ciągle coś mi krzywo wychodzi, a przynajmniej nie tak równiuteńko, jakbym sobie tego życzyła... Zeza nie mam w każdym razie, tu musi być jakaś głębsza przyczyna ukryta...

uchwyt nr 1:

uchwyt nr 2:


uchwyt nr 3:




uchwyt nr 4:


Zestawy będą do upłynnienia prawdopodobnie, bo zupełnie niepotrzebne mi takie ilości ani uchwytów, ani worków, które do kompletu mam zamiar stworzyć. Oczywiście jeżeli znajdzie się kupiec jaki na toto, bo arcydziełem sztuki krawieckiej nazwać tego nie można... szczęściem, większość krzywizn nierażąca, a po wypełnieniu papierem prawie niezauważalna...

14 komentarzy:

Keri pisze...

Śliczne te uchwyty uszyłaś!! jakie krzywizny? uchwyty prezentują się uroczo.
A jeśli chodzi o sadzenie kwiatuszków w zielonych filiżankach z ikei to u mnie też jeden hiacynt w tej filiżance sobie kwitnie, tylko u mnie uszka nie ma bo mężuś ubił ;)

Yrsa pisze...

Fantastyczny pomysł z filiżankami . Hiacynty cudne .Widzę ,że w temacie kwiaty i in. roślinki jesteś b.dobrze poinformowana .
W sobotę wybieram się do Juki bo też mi tęskno za wiosną .

Kamilcia pisze...

pięknie się hiacynty prezentują :) krzywizn na uchwycie nie widać - moze Ty z tego gatunku "akuratnych
" co i ja, co to zawsze we własnej pracy jakieś "ale" znajdą ') materiał na uchwycie cudny :)

joanna pisze...

Ależ hiacyntowo się porobiło :))

Prace ręczne idą Ci wspaniale, zazdroszczę cierpliwości...

A ponieważ wspominasz o ewentualnym upłynnieniu - proszę bardzo weź mnie pod uwagę :)
Chętnie docenię Twoje zdolności, a taki zestaw, o jakim piszesz bardzo będzie mi przydatny
Niestety antytalent ze mnie i moje szycie kończy się na przyszywaniu guzików (co najwyżej ;))
Pozostawiam swój adres mailowy
joanna1010@o2.pl

Pozdrawiam serdecznie:))

kopciuszek pisze...

Joanno, jak tylko zestawy będą gotowe, dam znać :)

decomarta pisze...

Swietna tkanina!
a ze zdjęci z krokusami baaardzo podobają mi się te wazy/filiżany użyte jako doniczki. Mech, kolorystyka, nastrój, wszystko!

Elisse pisze...

Aż się czuje,że powolutku idzie wiosna. A jeśli chodzi o uchwyty- jak dla mnie rewelacja!

olla pisze...

Twoje hiacynty świetnie się prezentuja w tych płaskich (kamionkowych chyba?) naczyniach, bardzo oryginalne - takie japońskie:)

aagaa pisze...

Kopciuszek-mistrzyni nastroju i aranżacji.
Pięknie...
No i krawcowa coraz lepsza.Uchwyty super.Ja tam żadnych krzywizn nie widze..Pozdrawiam

magoda pisze...

Kolejna wizyta u Ciebie i kolejna przyjemność. Gratuluję i pozdrawiam.

AGUTEK pisze...

Nie wiem co jest grane: zżera mi komentarze. :(

W każdym razie: uchwyty są fajne, ale mnie bardziej podobałyby się takie z naturalnego materiału - najlepiej jakiegoś grubo tkanego. Może z lnu?
Hiacynty są wspaniałe, a filiżanki podkreślają ich piękno.

Pozdrawiam!

kopciuszek pisze...

Agutku, ja szyję te uchwyty z tego co akurat uda mi się zdobyć, a to jest grubo tkana bawełniana tkanina, bardzo dobrej jakości, oczywiście vintage, wcześniej były to zasłonki i lambrekin :)))

Ita pisze...

Pozazdrościć tak pięknie rozkwitających kwiatów . Uchwyty prezentują się super .Ja tu nie widzę żadnych krzywizn ,nie przesadzaj ,bo pięknie jest!

Anonimowy pisze...

Bardzo ładnie Ci wychodzi szycie.Nabrałaś już wprawy trzymaj tak dalej!Tereska

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails