niedziela, 4 stycznia 2009

Zimowo

Zimą budzą się we mnie dziecięce instynkty. Objawia się to tym, że ilekroć pojawia się śnieg, ja chodzę w podskokach i klaszcząc w dłonie, mruczę pod nosem "pada śnieg" ubawiona po pachy... Chłop mój martwi się wtedy o samochód, mama boleje nad wizją odśnieżania ścieżek przed domem, a ja śpiewam sobie w najlepsze... Może nie ma jeszcze w Poznaniu tyle śniegu, co na zdjęciu powyższym (zrobionym kiedyś, kiedy bałam się, że może już nigdy śnieg w Wielkopolsce nie spadnie) ale jest już biało na poziomie całkiem przyzwoitym. A w mieszkaniu też jeszcze zimowo, wbrew poprzednim moim postom. Najbardziej zimowo prezentuje się chyba benjamin, źle skończył biedaczek.



15 komentarzy:

aagaa pisze...

Daj szansę jeszcze Kopciuszku benjaminowi, nie wyrzucaj go.Na wiosne powinien popuszczac nowe listki.....

kopciuszek pisze...

Mam taką nadzieję aagoo :))) Z resztą taki w mrocznej szacie też jest fajny, prawda?

katje pisze...

Benjamin faktycznie mizerota :( Ale ten bluszcz strzałkowy (pewnie to niewłaściwa nazwa?) masz zachwycający; ja swój niestety musiałam wyrzucić bo cały usechł...
Pozdrawiam cieplutko.
Kasia

Inspiracje... Dekoracje... Wariacje... pisze...

Zeszłej zimy mój benjaminek wyglądał bardzo podobnie, ale żal mi go było wyrzucić. Poczekałam więc do wiosny... poobcinałam wszystkie suche "gałązeczki", zraszałam, podlewałam... i "odrodził" się na nowo. Może i z Twoim będzie tak samo. :)))

decomarta pisze...

Pięknie na tym Twoim parapecie! Jest na czym oko zawiesić, hyhy :)

Anonimowy pisze...

a'propos beniaminka ... to jest to mój ukochany domowy kwiat i widze że Twój ma się kiepsko. Ale beniaminki sa bardzo specyficzne, nie lubia żadnych zmian. Nie lubia zmiany pór roku, bo zaczyna się sezon grzewczy i zmienia się wilgotnośc i temperatura w pomieszczeniach i jeszcze jedno, benki nie lubią jak się im zmienia miejsce położenia - ustawienia. Mój np całe lato i wiosnę jest ustwwiony przy kalofyferze (zimnym) a gdy wiem że zbliża się sezon grzewczy wynosze go w miejsce mniej upalne, i też opada ale nie tak zupełnie jak to twój zrobił. Ale spokojnie wyrosną nowe listki o pięknej zielonej wiosennej barwie.
Pozdrawiam Roksana (stała podgladaczka)

Anonimowy pisze...

Piękny ten Twój parapet Kopciuszku. Benjamin czy tego chce czy nie wpasował sie w ten zimowy pejzaż...oby do wiosny:) Mam małą prośbę możesz zdradzic gdzie nabyłaś ten śliczny domek na herbaciarki? Pozdrawiam ciepło.Iza

Yrsa pisze...

Bardzo ładny wystrój na parapecie ,szczególnie wpadł mi w oko bluszczyk -czy to tzw.hedera?
Świąteczna dekoracja z cyprysami w jucie też bardzo przyjemna .
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku życzy stała podglądaczka.

kopciuszek pisze...

Ja benjamina nie przestawiam ale stoi on w takim miejscu, że się go szturcha ciągle i się pogniewał w końcu na amen. Zostawiam na razie i zobaczymy co z nim będzie. Próbowałam przycinać ale z gałązek cieknie kwas mlekowy, więc dałam sobie z tym spokój póki co. Na parapecie stoi bluszcz (hedera helix) i też podsycha ale on już jest bardzo stary i trzeba by go odmłodzić. Domek - świecznik kupiłam w butiku prowansalskim w pobliżu Starego Rynku.
Dziękuję wszystkim za życzenia i odwiedziny. Odwzajemniam oczywiście :)))

Fallla0 pisze...

Kopciuszku)
Pięknie... tak subtelne klimaty umiesz stworzyć... domki pod kloszem... oświetlone świeczuszką... są jak z bajki...
Pozdrawiam serdecznie i gratuluję ślicznego blogu)))

Małgorzata pisze...

No tak, mam tak samo. Cieszę się,, śpiewam. Ja wyciągam narty, a moja "małżowina" krzyczy, że mi w głowie zabawa, a trzeba najpierw odśnieżać podwórko. Ale co tam... ;-)

babibu pisze...

aj aj mam nadzieję,że dojdzie do siebie fikus-mój 2metrowy niestety zmiany nie wytrzymał i padł:/

Zacisze wyśnione... pisze...

Ślicznie zielono na tym Twoim parapecie :-) Przyjdzie wiosna i cieplejsze słoneczko i benjaminek się przebudzi, na pewno!
Zapraszam do zabawy (post 177).

An z Chatki pisze...

Wyróżniłam Twój blog szczegóły u mnie :)
Pozdr An
http://chatkawogrodzie.blox.pl/html

Elisse pisze...

Ślicznie tu u ciebie i nastrojowo,a jeśli chodzi o benjamina to mój przez parę lat zachowywał się tak za każdym razem kiedy zbliżała się zima, śmiałam się,że mamy prawdziwe drzewa w domu...na wiosnę, tak jak pisze Aaggaa na pewno wypuści nowe listki
pozdrawiam serdecznie

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails