niedziela, 27 kwietnia 2008

Przyjaciele

Nie mogę wyjść do ogrodu (bo go nie posiadam, a wycieczki na chwilę obecną nie wchodzą w grę), więc ogród przyszedł do mnie! Nasi przyjaciele obdarowali mnie wczoraj przepięknym bukietem z kwiatów z własnego ogródka. Są w nim tulipany, kwiaty magnolii, a nawet gałązki kwitnącej już porzeczki. Do tego gałązki trzmieliny i tuji... Bukiet z każdej strony prezentuje się inaczej... Piękna niespodzianka!




sobota, 26 kwietnia 2008

I love tulips


Nie ma to, jak wysłać swojego ślubnego do sklepu po zakupy i on z nich wraca bez pomidorów i kapusty pekińskiej, ale za to z takim oto bukiecikiem tulipanów... Czy to nie słodkie? Kochany...

piątek, 25 kwietnia 2008

Poduszki, poduszeczki

Cóż, tamte poszewki zachwyciły mnie tak bardzo, ze postanowiłam dokupić jeszcze dwie do kompletu, troszkę inne, ale cieszą moje oko w równym stopniu... Dobrze, ze istnieje Allegro, mozna robić zakupy nawet leząc plackiem. Niezawodny pan listonosz paczki dostarcza zawsze w godzinach pracy, ale na chwilę obecną jest to bez znaczenia, bo 24h na dobę jestem w domu :)


środa, 23 kwietnia 2008

Piękna wiosna...




a ja muszę leżeć przez najbliższe trzy tygodnie... Dobrze, że choć na balkon mogę wyjść i poczuć ten wspaniały zapach wiosny. Dzieci na rowerkach, śmiejące się i biegające pod blokiem...
Cóż, prace balkonowe będę musiała zlecić mężowi, tylko że on się nie zna na kwiatach nic a nic, a już zwłaszcza rabatowych... ale może jakoś damy radę. Tymczasem poszperałam w starych zdjęciach, aby wnieść trochę tej wspaniałej pory roku na mojego bloga.

poniedziałek, 14 kwietnia 2008

Poszewki


Edytuję ten wpis i edytuję, zeby wkleić jednak zdjęcie zrobione w świetle dziennym, zamiast tego, które było, mam nadzieję, ze teraz się uda. Oto kolejny nabytek do mojej coraz bardziej niebiesko - białej sypialni. Uwielbiam kupować poszewki i poduszeczki, za parę lat w nich utoniemy :))) Te wypatrzyłam na Allegro i od razu się w nich zakochałam, te paseczki, koronki, po prostu cudo, prawda???

niedziela, 6 kwietnia 2008

Nowe marzenie


Moje nowe marzenie, pewnie nieprędko się spełni, ale moze kiedyś... Pikny, prawda???
Tymczasem, pomijając cenę (na allegro są całkiem przyzwoite), to nawet nie bardzo mam, gdzie postawić takie cudo. Chociaż, gdyby spadło mi z nieba 1500zł, to juz ja bym znalazła jakieś akuratne miejsce... Na razie mogę sobie popatrzeć i powzdychać, echhh... Zdjęcie "pożyczyłam" ze strony: www.cupboardsandroses.com/

środa, 2 kwietnia 2008

Nowe nabytki

Nabyłam drogą kupna w sklepie internetowym śliczne woreczki. Trzymam w nich różniste przedmioty, z gatunku tych, co to nie wiadomo, gdzie je schować. Teraz już wiadomo gdzie, a ja mam dodatkową dekorację w mieszkaniu. Gdybym ja potrafiła szyć, to bym chyba wszystko zaworeczkowała :)))



Niebiesko biały woreczek do mojej niebiesko - białej niebawem sypialni. Trzymam w nim ładowarki do telefonów...



Worek na tea - lighty...

i jego mniejszy brat w łazience...

Wiosna wiosna



To chyba najpiękniejsza pora roku, pełne uroku kompozycje z wiosennych kwiatów pojawiają się we wszystkich chyba domach i moje mieszkanie nie jest wyjątkiem...



Oto i łazienkowa kompozycja, niestety tylko na czas romantycznej kąpieli, bo nie posiadam okna w łazience, toteż żywe kwiaty tam nie rosną :((( Mogłabym się skusić na sztucznego badylka ale nie lubiem...


A to stokrotki na stole kuchennym, uroczo umilały czas spożywania posiłku. Umilały, bo stokrotki u mnie w mieszkaniu nie chcą rosnąć i po kilku dniach muszą iść na balkon. Tam doczekają pewnie do maja...

Ławka



Już od jakiegoś czasu marzyła mi się w domu ławka, taka wiejska, sielska, na której mogłabym położyć kolorowe poduszki i przysiadać na niej czytając książkę... Oglądałam mnóstwo zdjęć inspiracji i z każdym kolejnym wnętrzem wyposażonym w taką mniejszą lub większą sama chciałam mieć swoją coraz bardziej. Przeszukiwałam Allegro i wreszcie upolowałam idealną dla siebie. Niedużą zgrabną ławeczkę. Początkowo miałam zamiar meble ogrodowe z balkonu wywieźć do domu rodzinnego, a w ich miejsce wstawić mój nowy nabytek. Pojeździłam jednak meblami po pokoju dziennym i udało się! Mam malutką, bo malutką ale śliczną ławeczkę w salonie, na której co prawda czytać nie będę, ale jest dodatkowe miejsce siedzące dla gości :)
Pomalowałam ją dwukrotnie białą farbą akrylową, a potem kanty przetarłam papierem ściernym, aby stworzyć efekt postarzenia. Jest to bardzo prosty sposób na zmianę wyglądu mebli i polecam wszystkim leniwcom, którzy lubią takie klimaty.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails