niedziela, 14 grudnia 2008

Lambrekin i róże


Powiesiłam ten lambrekin jakiś czas temu, żeby zobaczyć jak się będzie prezentował i już tak zostawiłam, bo mi się ściągnąć go nie chciało. I tak sobie wisi niewyprasowany, za chwilę przeciągnę po nim żelazkiem, a wam już z lenistwa mojego wrodzonego pokazuję taki pognieciony, niedobra ja. Ładnie???
Ech, żeby ten widok za oknem bardziej zielony był...

10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Pięknie kopciuszku! Jestem w trakcie urządzania mojego małego domku i zaglądanie do Twojego bloga jest niewyczerpanym żródłem inspiracji. Pozdraiam cieplutko.

katje pisze...

Ślicznie ten lambrekin wygląda!! U Ciebie wszystko jest idealne i dopasowane.
Pozdrawiam
Kasia

Anonimowy pisze...

Masz niesamowity dar dekorowania mieszkania bez użycia zbędnych dodatków, u Ciebie elementy wyposażenia wnętrz same w sobie są dekoracją, nie ma tu przypadkowych przedmiotów. Lambrekin piękny, to haft krzyżykowy?
Hela :)

Madzia pisze...

Lambrekin idealnie pasuje do tego okna:)

anne pisze...

idealny!!!

joanna pisze...

Ładnie?
Jasne, że tak!!!
A skąd go wytrzasnęłaś? (Absolutnie nie liczę, że kupię, ale ciekawa jestem gdzie bywają takie cuda)
Pozdrawiam ciepło :)

Ita pisze...

Idealnie pasuje do klimatu Twojego mieszkanka ! Świetnie to wymyśliłaś .
Pozdrawiam.

kopciuszek pisze...

Lambrekin upolowałam kiedyś na allegro. Jak się cieszę, że wam się podoba :)
I tak, to haft krzyżykowy.

olla pisze...

Łasym okiem patrzę na Twój lambrekin, bo dziś właśnie udało mi się upolować na Allegro cudny lambrekin szydełkowy i obmyślam jak go zaaranżować kiedy dofrunie:)

Królewna pisze...

Wygląda bardzo fajnie :) Bardzo podoba mi się ten delikatny haft na nim...
Jak to wnętrze potrafi się zmienić za pomocą kawałka materiału...

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails