piątek, 12 września 2008

Wrzosowiska ciąg dalszy

Tym razem podarowany przez męża wrzos posadzony w częściowo już pożartym przez królika koszu, obok trzmielina, troszkę mchu i jabłka, sztuk dwie. W tle bluszcz "domowy", w warunkach ogrodowych przyrastający w zastraszającym tempie.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Hm...gdzieś podobną wrzosowo- jabłkową kompozycję już widziałam na jednym fajnym blogu:(

kopciuszek pisze...

Tak, jest:
http://rusticalhome.blogspot.com/
podobne, łączą je jabłka :)))

ivon777 pisze...

najbardziej podoba mi się świecznik- zyrandol ; choć naturalnie pozostałe też (-;

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails