środa, 3 września 2008

Obrusik

Tymi ręcami uszyty!!! Zanim z nim skończyłam, to się i światło dobre skończyło, więc i zdjęcia jakie są, takie są. Metoda wykańczania do dopracowania ale jestem na dobrej drodze do zaspokajania swoich obrusowych potrzeb... przynajmniej w jakiejś części :)


6 komentarzy:

decomarta pisze...

Witaj! Obrusik prześliczny! Pasuje jak ulał. Rozumiem twoją radość z uszytych własnoręcznie rzeczy, bo sama szyję :) Napatrzeć się później nie można, prawda?
Uwielbiam Twoje mieszkanie!

anne pisze...

widzę, ze rośnie nam super krawcowa :)) a że trening czyni mistrza, więc pewnie z każdym projektem jest coraz lepiej, jest coraz bardziej dopracowany :))
Kopciuszku, czy ten materiał to też z allegro, czy może w "normalnym" sklepie kupiłaś - jest piękny :)))
o podusiach pewnie już pisałaś, a jeśli nie, to proszę powiedz gdzie można takie nabyć - są naprawdę bardzo ładne :)))

joanna.ka pisze...

No właśnie i nowy obrusik, i nowe poduszki...
I znowu ślicznie :))

monika pisze...

Piękny! I jaka radość z tego, że uszyty własnoręcznie, prawda? :)

kopciuszek pisze...

Obrusik tak zwany vintage - z lumpeksowych zasłon... poszewki nowe nie są, kupiłam je ponad rok temu na allegro, są pikne i je uwielbiam i nikomu nie oddam, leżały na kanapie zanim nie zamieniłam ich na niebieskie.
Każdy nowy produkt mojej domowej manufaktury to nowe problemy, powinnam skupić się na jednej rzeczy i moją umiejętność uszycia jej dopracować do doskonałości zanim za następną się wezmę, ale to by nudne było. Niemniej, chociaż wiele jest braków, nie do uchwycenia na zdjęciu, jestem całkiem zadowolona z moich postępów. Uwierzcie mi, ja wcześniej szyłam, a właściwie przyszywałam tylko guziki!!!

mada pisze...

Fiu, fiu! Piękny obrusik! Zdolniacha z Ciebie:))

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails