czwartek, 14 sierpnia 2008

W warszawskich Łazienkach

rude wiewiórki "przybijają piątki" :))) Sami zobaczcie...








Jestem pod wrażeniem ich intensywnego rudzielstwa. Wiewiórcze stworzenia biegające po Żurawińcu są szare raczej i znikają z oczu szybciej niż się pojawiają, a to warszawskie indywiduum bawiło się ze mną w łapki ;) Szkoda że nie miałam żadnego orzeszka, bo wszyscy dobrze wiemy, że nie o zabawy temu rudzielcowi chodziło...
Drobiu też troszkę się znalazło:


Pan paw nie pokazał swojego pięknego ogona, musieliśmy się zadowolić kilkoma kolorowymi piórkami.

Kaczek jest tam całe mnóstwo, kłapią na swoich kaczych nóżkach i jedzą czipsy. Niedobra ja, takimi świństwami je uraczyłam...

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

witam
jestem stałą podglądaczką :)

cóż za korzystna zmiana fryzury, bardzo, bardzo ładnie !! :)

Kama pisze...

bardzo kobieco, bardzo zgrabnie, blond na duży plus, a te wiewiorki gdy byłam tej wiosny w Warszawie Łazienki absolutnie mnie zachwyciły spędziłam tam pół dnia jedynie karmiąc orzeszkami wiewiórki, których ufność po 15 orzeszku włożonym do pyszczka stała się wprost absolutna.

Keri pisze...

A ja miałam być w Łazienkach tydzień temu ale niestety nic z tego nie wyszło, mam nadzieję że będę mieć jeszcze okazję tam być i zobaczyć stolicę. Kopciuszku ale zmiana ! wyglądasz przepięknie !
Już się martwiłam co u Ciebie, bo dawno nie pisałaś, a ja zawsze z radością czytam Twoje nowe posty.
pozdrawiam )

kopciuszek pisze...

Zmiana fryzury nastąpiła po moich majowych przeżyciach. Z każdym ściętym kosmykiem odcinałam swoje smutki. I pomogło.
A teraz zakasam rękawy i biorę się do roboty bo mały kącik krawiecki sobie urządzam. Przede mną długa droga bo na razie wizję tylko mam a środków brak... A potem będę się uczyła szyć :)))

monika pisze...

Ja dla odmiany nie widziałam nigdy szarej wiewiórki. U nas (Mazury) wszystkie rude! :)
Zmiana fryzury bardzo na plus :)

Anonimowy pisze...

Łazienki Warszawskie są przepiękne, bywam tam przynajmniej raz w tygodniu :) W tygodniu - bo jest mniej turystów i spacerowiczów, można wtedy w spokoju sobie posiedzieć i poczytać książkę. Zgadza się, że wiewiórki to małe łakomczuszki, rozpieszczone :) wystarczy, że ktoś stanie i wyciągnie do nich rękę to już szybciutko biegną "po orzeszka" :)
Nowa fryzura jak najbardziej twarzowa :)

kopciuszek pisze...

Tak, a ja tam sobie usiadłam, żeby zrobić zdjęcie z całą masą kaczek. Ptactwo się rozpierzchło a mały gryzoń sam przybiegł...

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails