wtorek, 8 lipca 2008

Magia świec

A tak sobie dzisiaj zrobiłam romantycznie... na pocieszenie.


Dziś rano, przed wyjściem do pracy wrzuciłam do pralki kilka ręczników i szlafrok, szlafrok ma kieszenie, a w nich czasami są telefoniki, telefoniki nie lubią prania niestety... Ustrojstwo do wyrzucenia, muszę przeprosić stare, nie to mnie jednak martwi a fakt, że wszystkie numery kontaktowe miałam zapisane w pamięci telefonu a nie karty... :((( Dlaczego mi się ciągle takie rzeczy przytrafiają??? Jeszcze nie zdążyłam pomalować sufitu w kuchni...

13 komentarzy:

mada pisze...

Mmmm.... Magiczne miejsce...

Anonimowy pisze...

Faktycznie , nieciekawie ,takie zdarzenia też mnie dołują ale na pocieszenie masz swoje mieszkanie .
W takim przytulnym i nastrojowym wnętrzu można zapomnieć o całym świecie . Życzę przyjemnego wieczoru -dobranoc-Irena

Kama pisze...

bardzo przykra sprawa ale oj zdarza mi się, zdarza czasem robić podobne rzeczy przez roztargnienie najczęściej. Pewnie jestem rozżalona i trochę zła na siebie.Takie czy podobne straty zdarzają się każdemu "teraz" "wcześniej" czy,"potem".Odzyskasz jakoś to wszystko w ciągu tygodnia, dwóch i będzie już znowu dobrze. Dobrze że umiesz sobie dawać dobre rzeczy w takich chwilach na pocieszenie. Piękne to Twoje mieszkanie i nastrojowe w tym blasku świec.

Keri pisze...

Kopciuszku może to i marne pocieszenie, ale ja za takie mieszkanko jak Twoje to bym utopiła swój i mężowy telefon także ;)
Mieszkanie wygląga cudnie

Anonimowy pisze...

nie martw się :)
po złym zawsze następuje dobre :)

joanna.ka pisze...

Kiedy zaczęłam czytać o wrzucaniu do pralki - oczami wyobraźni zobaczyłam pofarbowane rzeczy...
Strata telefonu, a raczej zawartości w postaci numerów też jest przykra :(
Magia świec na mnie też działa.
Trzymaj się, głowa do góry, jutro będzie lepiej...

anne pisze...

Kopciuszku głowa do góry -na pewno wszystko będzie dobrze i za jakiś czas będziesz się z tego śmiała (jak wyprane prawo jazdy mojego M- na szczęście sam wówczas robił pranie)


a domek w blasku świec wygląda przeuroczo :)))

festoon pisze...

Nie tylko tobie się to zdarza,zapewniam,że jestem większym pechowcem:)
Pomyśl za to,że nie każdemu sie zdarza mieć tak licznie podziwiane,piękne mieszkanko:)

Justyna pisze...

Kopciuszku, historia z telefonem faktycznie jest trochę przygnębiająca i całe to zdarzenie mogło wkurzyć, ale ja czytając Twoją opowieść śmiałam się prawie do łez :) Kopciuszku, jakbym siebie widziała :)
Ja nagminnie robię takie rzeczy, a mój narzeczony zwykł twierdzić, że jestem największą pierdołą na świecie, czyżby?...
Może to marne pocieszenie, ale nie Jesteś osamotniona w swoim przypadku :)
Wszystkiego dobrego, zdjęcia, jak zawsze piękne :)

paula_71 pisze...

Pięknie...

Ewa pisze...

Ojej jak tu pięknie. Bardzo mi się podoba, zwłaszcza że poszukuję niestandardowych inspiracji wnętrzarskich. A w magazynach takich nie uwidzisz. Dziękuje kochana za te piękne wnętrza i zdjecia.
Pozdrawiam,
Ewa

aneta pisze...

jej, jak tutaj pieknie :) gratuluje wspanialego pomyslu na niebanalne mieszkanie :)
bardzo podobaja mi sie firanki. przesledzilam watek na FotoForum zeby sie dowiedziec gdzie takie cuda mozna nabyc ale link do allegro zostal zarchiwizowany :(
Kopciuszku, czy moze pamietasz nick sprzedajacego???
pozdrawiam

agaw pisze...

Jestem pełna podziwu - piękne gniazdko ;))))

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails