niedziela, 27 lipca 2008

Haft krzyżykowy

Ostatnimi czasy polubiłam wyprawy do lumpeksów, zawsze można znaleźć tam coś ładnego za niewielkie pieniądze. Ale nie tylko cena jest ich atutem, zawsze kiedy zabieram się za przekopywanie tych koszy pełnych szmatek, zasłon, prześcieradeł czuję się jak myśliwy tropiący dziką zwierzynę :))) A kiedy jeszcze udaje mi się wygrzebać z nich jakieś śliczności szczęście moje sięga zenitu. Takim właśnie sposobem szuflady moje wzbogaciły się o kolejny zestaw sześciu kawowych serwetek koloru kremowego z delikatnym haftem. Są właściwie jak nowe, tylko jedna z nich ma niewielką, prawie niewidoczną plamkę...


Mały złodziej sprawdza czy białe kwiatki są równie dobre co chabry, stokrotki i inne takie pyszności... Podbiegł jak strzała, bez wąchania i żadnego namyślania zerwał zanim zdążyłam zaprotestować i schował się pod ławką, żebym mu czasem nie przeszkodziła skonsumować tego nowego zdobycznego przysmaku...


5 komentarzy:

mama_duszka pisze...

Drogi Kopciuszku:-)
Bardzo sie cieszę, że otwarcie przyznajesz się, że kupujesz serwetki czy zasłonki w lumpeksie. Jak ja mówiłam o tym moim znajomym, to czasem pukali sie w głowę. A tam takie perełki do domu ze dech zapiera...pisz kobieto częściej....sprawdzam twój blog codziennie po odpaleniu kompa...każda notka to miód na moja duszę...jakieś moce masz tajemne czy co? pozdrawiam!!!!!

monika pisze...

Świetne serwetki :) Ja w lumpkach zazwyczaj znajduję piękne zasłony, któe traktuję po prostu jak tkaninę i szyję z nich nowe rzeczy - cudeńka się trafiają "na szmatach" ;)
Pozdrawiam :)

kopciuszek pisze...

Ja też poluję na ładne zasłony - tkaniny ale akurat nic ciekawego nie było...

Keri pisze...

pikne, aż mnie zachęciłaś żeby się samej wybrać.

joanna.ka pisze...

Ja też odświeżam swoje serwetki i przygotowuję do sesji zdjęciowej :)

Twoje są takie delikatne...
Zauważyłam, że dzban zmienił kolor!
Też ładnie tak wygląda...

Zgadzam się z mamą_duszka w każdym słowie.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails