poniedziałek, 23 czerwca 2008

Piknik

Zdecydowaliśmy się uczcić pierwszą rocznicę naszego ślubu w plenerze. Zapakowaliśmy więc szampana, owoce i kolorowe kanapeczki do lodówki turystycznej, która później pełniła rolę stolika i rozłożyliśmy się z tym całym majdanem na nadrusałkowej łączce, w cieniu drzew. Trochę się nam ludziska przyglądali, ale czy to aż takie ważne???


Ponieważ Maciej prowadził, wypił szampana tylko symbolicznie, a ja próbowałam resztę. Ale po trzech lampkach zrobiło się tak błogo i przyjemnie, że ucięłam sobie drzemkę. A potem już nie chciałam więcej bąbelków i wylałam krasnoludkom...



Jednorazowym naczyniom, nawet na pikniku, mówimy stanowcze nie! Trochę było do dźwigania w torbie, ale przyjemność konsumpcji jednak o niebo większa, zwłaszcza, że w końcu to nasza rocznica. Chociaż wypada dzisiaj, piknik urządziliśmy wczoraj.

P.S. Rusałka to takie poznańskie jeziorko.

8 komentarzy:

Kama pisze...

Taki poziom trzymasz jak Amfea Turner z Perfekcyjnej Pani Domu.Wszystkiego najlepszego z okazji Waszej 1 rocznicy ślubu.

Kamilcia pisze...

wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy !!

festoon pisze...

I ja życzę Wam dalszego szczęśliwego pożycia małżeńskiego:)!
ps.kiedy nastanie u nas taka era,że piknik,taki nieco elegantszy,z kieliszkami,ładnym kocem i poduszkami nie będzie wzbudzał zainteresowania;)

Anonimowy pisze...

To jeżeli nie byliście na głównej plaży tylko na łączce z boku to wczoraj Was widziałam:0
PS.Wszystkiego najlepszego!!!

Bernadetta pisze...

Fajnie to wszystko wymyśliłaś :) zgadzam się , że nie ma jak prawdziwe naczynia , żadne tam plastiki itp. Od dawna noszę się z zamiarem zakupu kosza piknikowego , tylko one jakieś maławe są , ze 3 musiałabym kupić .
Rusałkę znam i miło wspominam lata gdy z koleżanką zażywałyśmy tam kąpieli słonecznych i wodnych :)
Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy , życzę Wam byście zawsze cieszyli się sobą i byli szczęśliwi :)

Anonimowy pisze...

kopciuszku,
wielu pięknych dni od szczęśliwej mężatki już od 20 lat.
Podziwiam Twoje mieszkanko.A piknik...No coż,mogę tylko pozazdrościć inwencji.

kopciuszek pisze...

Byliśmy na łączce od strony Ogrodów Botanicznych :)
Dziękujemy wszystkim za życzenia, było naprawdę romantico na tym pikniku, więc jeżeli nie boicie się ludzkich spojrzeń, śmiało możecie ruszać.

Królewna pisze...

:* z okazji rocznicy!
Ja kiedyś zrobiłam piknik koledze (z różnych podowód nei mogłam go zaprosić do domu), wzięłam filiżanki, talerzyki itp.(żeby było jak w domu), oczywiście żadnych plastików. Poszliśmy do Parku Sołackiego, fajnie było :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails