wtorek, 17 czerwca 2008

Monika Kantor

Zrobiłam sobie na ścianie łazienkowej plamistą dekorację z moich czasowstrzymywaczy, zerżniętą żywcem z kuchni Moniki Kantor. Przyklejone są do ściany masą mocującą, która nie zostawia żadnych śladów, trzyma mocno ale w każdej chwili można zdemontować tę konstrukcję artystyczną, co niechybnie nastąpi, gdy tylko się znudzi. Fakt, że istnieje taki doskonały materiał klejący, został przeze mnie odkryty dzięki Bernadetcie.


Trochę to wygląda, jakby kto bańki w wannie puszczał...

15 komentarzy:

viorika79 pisze...

bardzo oryginalne:)
ale gdziez takie cudenka mozna nabyc?:)

kopciuszek pisze...

na Allegro :)

festoon pisze...

Tak się zastanawiam,czy Twój mąż dostrzega te wszystkie piękne dekoracje,pojawiające się w waszym mieszkanku?(Wiemy już,że masz wolna rękę w urządzaniu mieszkania,ale czy On dostrzega te zmiany?):)

kopciuszek pisze...

Czasem sam zauważy a czasem muszę mu podpowiedzieć :) Zazwyczaj puka się w czoło i wraca do swoich zajęć :)

festoon pisze...

Acha,czyli standard,bo myślałam,że tobie trafił się jakiś bardziej wysublimowany egzemplarz,który więcej dostrzega;)

anne pisze...

na mnie niesamowite wrażenie zrobiły "czasowstrzymywacze" w kompozycji z białymi kwiatami... tak wyeksponowane jakoś do mnie nie przemawiają (przyznam się bez bicia, że tamta fotka mnie tak zauroczyła, że już zaczęłam "tworzyć" kolekcję - jak na razie sztuk 3) ale to jest tylko moje skromne zdanie...

kopciuszek pisze...

Ale kwiatki przekwitły :( Mi też to jakoś dziwnie wygląda i nie wiem czemu bo u Moniki Kantor wygląda to uroczo...

Królewna pisze...

mi te tarcze zegarowe nie bardzo pasują do tego czegoś wypukłego z kafelków(nie wiem jak to się nazywa :/) - same tarcze są super.

anne pisze...

nie, nie wygląda to źle, bo nadaje klimat łazience (pasuje do kafli, do bateri, świetnie współgra z butelkami - płynami do kąpieli -swoją drogą fajny pomysł z przelewaniem do ozdobnych butli)ale wolałam je w "leżącej" formie, a kwiaty można zastąpić innymi, na łące dużo rośnie zlelska :)...

fajnie jest coś zmieniać, wypróbowywać, testować - chwała Ci za to, że coś robisz, bo ja ostatnio popadłam w niesamowity marazm, mam dużo planów, ale z realizacją gorzej - może jak pooglądam ładne rzeczy to mi się zachce :)))

kopciuszek pisze...

Zdradzę wam pewną tajemnicę, pod tarczą najbardziej na lewo na dole jest dziura po pewnym uchwycie, stąd też coś tam muszę przyklejać. A żeby nie wyglądało podejrzanie, kleję trochę do towarzystwa. Wcześniej były anioły ale one są Gwiazdkowe i jakby cały czas wisiały, to by mi się do Bożego Narodzenia znudziły.

kopciuszek pisze...

Najbardziej na prawo, ręce mi się pomyliły :)

kama pisze...

Wiesz skoro piszesz, że nie za bardzo wiesz co mogłabyś tam zamiast aniołków i czasowstrzymaczy powiesić to jeśli mogę troszkę tu o sobie, to podzielę się tym co ja wykombinowałam i jeśli dobrze pamiętam to powodem też była jakaś dziura po wierceniach w kaflach przez poprzednią właścicielkę.
U mnie to bardzo pasuje kolorystycznie a mamy obie bardzo zbliżone kafle w kolorze. Nie wiem jak się toto stworzenie nazywa ale ja mam w łazience gwiaździste morskie skamielinki muszlowe- rozgwiazdy? w kolorze bladoróżowym i ecru- jedna nieco mniejsza, druga większa.
Mogą być też jeżowce, amonity itp. jak zwykle polecam w tym celu aukcje. A ponieważ mam i taką świecę na umywalce i inne ozdoby muszlowe, sieć z i uwięzionymi muszlami, wianuszek z muszli i sznurków itp. to nawet fajnie pasuje. To taka moja propozycja jakby co.Uważam, że artysta musi być odważny a Ty jesteś i eksperymentujesz ile wlezie, aż miło śledzić na bieżąco.

Aluna pisze...

Witam,
Jestem pod wielkim wrazeniem Twojego mieszkania. Śledziłam Twoje postępy na gazetowym forum, a teraz odwiedzam Cię codziennie tutaj. To juz nałóg;)
Moje miszkanie nawet w najmniejszej części nie przypomina Twojego. niestety:( ale powolutko zaczynam conieco zmieniać i Twoje pomysły są dla mnie wielką inspiracją ... Mam mnóstwo pytań i pewnie kiedyś napisze do Ciebie na gazetowy, ale teraz korzystając z okazji chciałabym zapytać o tę cudowną masę? Jak się nazywa i gdzie można ją zkaupić. W swojej łazience (mozna rzec-młodziutkiej, bo zaledwie dwurocznej) mam kilka dziurek po wierceniach mojego M., który nad drzwiami zamontował czujkę, którą po miesiącu ściągnął .. dziury pozostały :(
Z góry dzięki za odp.
Pozdrawiam,
aluna:)

Bernadetta pisze...

Moj mąż przez 3 miesiące nowej lampy nie zauważył , co dopiero takie drobiazgi :)))
Kopciuszku , myślę , ze Kama ma rację , jakieś morskie żyjątka (nazwy pomijam , bo nie znam się na nich kompletnie) chyba lepiej pasowałyby do Twojej łazienki . Sama mam kilka takich na ścianie w łazience , przylepione oczywiście na "magiczną " taśmę :)

kopciuszek pisze...

Masa się nazywa masą mocującą właśnie. Ja kupiłam daaawno na Allegro ale chyba ostatnio widziałam takie coś w Rossmannie.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails