sobota, 17 maja 2008

Sadzimy!

No, babeczki (wątpliwe, żeby zaglądało tu jakieś chłopczę), pora zacząć sezon ogrodowy... Jeszcze chłopa wysłać po świeżą ziemię trza i do dzieła przystąpić można. Znowu ziemia za paznokciami, bo rękawic nie lubię, ale potem, jak przyjemnie będzie wypić herbatkę na balkonie. Żadna ja tam ogrodniczka, kwiaty wybrałam te najzwyklejsze (prezent urodzinowy wam prezentuję), ale może coś ładniusiego z tego wyjdzie. I od dziś kjójik musi zapomnieć, co to balkonowe schadzki z wiklinowymi koszami, bo on zieleninę lubi znacznie bardziej niż te suche badylki...

5 komentarzy:

też poznanianka pisze...

...tak jak lubię-na balkonie musi być trochę ze wszystkiego.A imprezka urodzinowa to chyba krótko trwała,albo ty taki ranny ptaszek,że już sadzisz;)

kopciuszek pisze...

Ja zawsze tak mam, wstaję, nieco narozrabiam i daję z powrotem nura do wyra :)

Kamilcia pisze...

zazdroszczę balkonu, na którym można zmieścić i mini ogródek i stoliczek z miejscem na kawkę :) ja w poprzednim mieszkaniu nie miałam balkonu, teraz mam taki, że ledwo na nim stoję, ale może w kolejnym mi sie poszczęści ;)

Bernadetta pisze...

Widzę , że piękny balkon będzie :)
Życie jakieś ostatnio okropne , dowaliło i Tobie i mi .Wiem , że Ci ciężko ale cieszę się , że starasz sie byc dzielna :)
Będzie lepiej , musi być .
Wczoraj zamieszkała ze mną mała ogonka , Buni nie zastąpi :( , ale
udało jej się wnieść promyczek nadziei w moj świat .
Btw ...Wszystkiego najlepszego , oby ten rok Twojego życia był lepszy od poprzedniego !
P.S.
Znak zodiaku inny , ale miesiąc ten sam...też majowa dziewczyna jestem :)

kopciuszek pisze...

Nawet nie wiesz, jak mi ciężko, gdyby nie ten blog, to bym zwariowała...

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails